Patronat medialny


 


29 kwietnia na stadionie Wembley Władimir Kliczko (64-4, 53 KO) stanie do walki o pasy WBA i IBF wagi ciężkiej z niepokonanym Anthonym Joshuą (18-0, 18 KO). Dla słynnego Ukraińca będzie to powrót między liny po porażce z Tysonem Furym w listopadzie 2015 roku. Wcześniej "Dr Stalowy Młot" nie znajdował pogromcy przez ponad 11 lat.

- Przegrana z Furym była dla mnie pobudką i cieszę się, że do walki z Joshuą wyjdę z tym doświadczeniem i motywacją wyniesionej z boju z Furym - przekonuje Kliczko. 

- Po Furym zdałem sobie dopiero sprawę, że przez tyle lat brakowało mi motywacji - mówi "Dr Steelhammer". - Teraz wiem, że aby wygrać, trzeba zmienić kilka rzeczy, a nie tylko czekać, aż rywal się zmęczy.

- Myślę, że to że przegrałem, wyszło mi na dobre - ocenia Władimir Kliczko, dodając: - To na pewno korzystne dla mnie, że to nie ja będę w tej walce faworytem.