Patronat medialny


 


Bernd Boente zdradził, że uraz łydki, jakiego nabawił się Władimir Kliczko (64-4, 53 KO), nie jest groźny. Według menadżera Ukraińca brany był nawet pod uwagę scenariusz, by mimo kontuzji Kliczki doprowadzić 10 grudnia do walki z czempionem IBF wagi ciężkiej Anthonym Joshuą (17-0, 17 KO).

- Władimir naciągnął mięsień łydki - potwierdził Boente. - To nic poważnego, ale musi zrobić sobie przez kilka dni krótką przerwę. Gdyby kontrakt był już dopięty, to moglibyśmy zaboksować w grudniu.

- Dla Władimira będzie lepiej, gdy wróci teraz do pełnego zdrowia. Już dwa razy jego przygotowania do walki z Tysonem Furym szły na marne - dodał współpracownik "Dr Stalowego Młota".

Według wstępnych informacji odwołany pojedynek Anthony'ego Joshuy z Władimirem Kliczką może dojść do skutku wiosną 2017 roku. Wcześniej, 10 grudnia, Brytyjczyk zmierzy się  z innym przeciwnikiem. W tym kontekście wymieniani są m.in. Jarrell Miller (18-0-1, 16 KO), Eric Molina (25-3, 19 KO) i Bryant Jennings (19-2, 10 KO).