Patronat medialny


 



Tyson Fury (30-0-1, 21 KO) nie należy do pięściarzy gryzących się w język i często podczas wywiadów zdarzają mu się kąśliwe lub wręcz obraźliwe wypowiedzi pod adresem ludzi boksu. Zdarza się jednak, że "Król Cyganów" trafi na godnego siebie rywala i wystawia się wówczas na kontrę. 

Tak stało się w tym tygodniu, gdy Fury skrytykował Eddiego Hearna, promotora swojego wielkiego rywala Anthony'ego Joshuy (24-1, 21 KO), nazywając go "parówą z południa". Szef Matchroom Boxing czempionowi WBC wagi ciężkiej zniewagi płazem nie puścił.

- Powiedział, że nie jestem mistrzem. Oczywiście, że nie, jestem promotorem. Ale mamy jedną rzecz wspólną z Furym - tyle samo obron pasów kategorii ciężkiej - absolutnie zero! - stwierdził Hearn. 

Tyson Fury, choć od 2015 roku jest tzw. linearnym mistrzem wszech wag, nigdy nie stanął do walki w obronie żadnego z tytułów federacyjnych.