onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Dillian Whyte (27-1, 18 KO) nie może doczekać się walki o pas WBC kategorii ciężkiej, którą zagwarantował sobie, pokonując w finałowym eliminatorze Oscara Rivasa. "The Body Snatcher" twierdzi, że w przeszłości świetnie radził sobie w sparingowych bojach z obecnym czempionem World Boxing Council Tysonem Furym (30-0-1, 21 KO). 

- Sparowaliśmy z Furym i lałem go, rzucałem o na deski, wiele razy! - oświadczył Whyte w rozmowie ze Sky Sports.- Tak było. On wygaduje różne rzeczy, ale skoro jestem dla niego takim łatwym przeciwnikiem, to dlaczego tak się ociąga z walką ze mną?

- Przed rewanżem z Wilderem zapowiadał, że da mi szansę zaboksować o pas, Gadał bzdury, mam już dość - dodał lidera rankingu WBC.

Zgodnie z postanowieniem federacji Dillian Whyte powinien dostać mistrzowski pojedynek nie później niż w lutym 2021 roku. Wcześniej dojść ma jeszcze do trzeciego starcia Fury'ego z Deontayem Wilderem.