onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Promotor Tysona Fury'ego (30-0-1, 21 KO) Frank Warren stwierdził w rozmowie z Boxing Social, że wbrew doniesieniom ESPN nie ma aktualnie żadnych konkretnych rozmów w sprawie organizacji na Bliskim Wschodzie walki unifikacyjnej o cztery pasy wagi ciężkiej z Anthonym Joshuą (23-1, 21 KO). Szef Queensberry Promotions wyjaśnił, że negocjacje, o których się mówi, to tylko wstępne "badanie terenu", bo póki co zarówno Fury jak i Joshua mają w planach inne pojedynki (odpowiednio z Deontayem Wilderem i Kubratem Pulewem).

- Owszem były oferty z różnych państw i od różnych organizacji dotyczące walki Tysona z Joshuą i z jednym z tych państw podpisaliśmy nawet umowę o zachowaniu poufności, o której nie mogę mówić. I gdy mówię "my", mam na myśli siebie i MTK Global w imieniu Top Rank, ale wiem, że Matchroom taką umowę także podpisało - zdradził Warren. 

- Tak to wygląda, nie mamy nic na piśmie, nic poza ofertą z jednego kraju, którą rozważamy. Ale nie ma żadnych konkretów. Jeśli coś się pojawi, wszyscy będą musieli wyrazić zgodę. Jeśli od razu miałaby się odbyć walka Fury - Joshua, wszyscy musieliby się na nią zgodzić - Matchroom, dwóch zawodników, Queensbury, Top Rank i MTK, wszyscy - oznajmił promotor Fury'ego zaznaczając, że jest w stałym kontakcie z Shellym Finkelem, prawnikiem Deontaya Wildera (42-1-1, 41 KO), który zgodnie z kontraktem ma prawo do natychmiastowego rewanżu z "Królem Cyganów".

- Finkel to nasz wielki przyjaciel. Rozmawiamy, ale nie o pieniądzach dla Wildera [za odstąpienie od rewanżu]. Teraz chodzi o to, kiedy i gdzie te walki mogą się odbyć, tego jeszcze nie wiemy. Ale gramy tutaj do jednej bramki. Nie ma kombinowania za plecami, o wszystkim rozmawiamy wspólnie i na wszystko razem będziemy musieli się zgodzić. Wszyscy, na czele z pięściarzami - podkreślił Frank Warren.