Patronat medialny


 

Eddie Hearn zdradził, że Anthony Joshua (24-3, 22 KO) po niedawnej porażce z Oleksandrem Usykiem nie zamierza długo odpoczywać. Dwukrotny mistrz świata wagi ciężkiej ma szybko wrócić na salę treningową, a jego kolejny zawodowy pojedynek planowany jest na grudzień lub styczeń.

- Porażka boli, zwłaszcza kogoś tak ambitnego, ale cieszę się, że Joshua teraz będzie w końcu walczył bez tej mistrzowskiej presji i będzie miał większą swobodę w dobieraniu rywali. Jego kariera już jest wspaniała, a teraz nie będzie musiał martwić się o obowiązkowych rywali i przeciwników narzucanych przez bokserskie federacje - mówi Hearn.

- Jest wiele zestawień, w których Joshua będzie dostarczał emocji. Nawet na brytyjskim rynku mamy kilku ciekawych potencjalnych rywali. On bardzo szybko wszedł na najwyższy poziom, ale to na pewno nie koniec jego kariery - deklaruje brytyjski promotor.

Szef Matchroom Boxing planuje, że Joshua w ciągu najbliższych dwunastu miesięcy stoczy cztery profesjonalne walki. Najbliższy występ będzie dla Anglika pierwszym od 2015 roku, w którym stawką nie będzie tytuł mistrza świata wagi ciężkiej.