Patronat medialny


 


Dillian Whyte krytykuje Anthony'ego Joshuę (24-1, 21 KO) za zbyt wyrachowane - w jego opinii - podejście do boksu. "The Body Snatcher" twierdzi, że jego rodak jest już raczej sportowym biznesmenem i niż ringowym wojownikiem. 

- Według mnie on teraz bardziej niż kiedyś skupia się na obronie. Może myśli sobie: "dużo mi już nie zostało, a to ciężki sport" - zastanawia się Whyte. - Gdy już osiągniesz wszystko, co chciałeś, masz dużo kasy, to możesz sobie pomyśleć: "a może by się wycofać i zacząć robić co innego?".

- Joshua już nie bije, jak ktoś, kto lubi walczyć. Uwielbia za to robić biznes i szukać kolejnych okazji. Oczywiście jest dobrym sportowcem i pięściarzem, ale nie bije już jak wojownik. Ja walkę kocham i sprawia mi ona radość. Dlatego zawsze jestem gotów i mogę bić się z każdym - przekonuje Brytyjczyk, który 6 marca zmierzy się w rewanżowym boju z Aleksandrem Powietkinem (36-2-1, 25 KO).

Anthony Joshua oznajmił niedawno, że boksować chce jeszcze przez 5 lat. Być może wiosną AJ skrzyżuje rękawie w hitowym starciu z Tysonem Fury (30-0-1, 21 KO).