onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 


Prawdopodobnie w Londynie (5 lub 12 grudnia) dojdzie do walki o pasy WBA, WBO i IBF kategorii ciężkiej pomiędzy Anthonym Joshuą (23-1, 21 KO) i Kubratem Pulewem (28-1, 14 KO). Bój w królewskiej dywizji poprzedzić ma m.in. konfrontacja o mistrzostwo świata WBO dywizji junior ciężkiej z udziałem Krzysztofa Głowackiego (31-2, 19 KO) i Lawrence'a Okolie (14-0-1, 11 KO). 

Promujący Athony'ego Joshuę Eddie Hearn wobec zarządzonych w Wielkiej Brytanii obostrzeń wynikających z epidemii koronawirusa brał początkowo pod uwagę organizację mistrzowskiego starcia poza Wyspami, jednak - jak przyznaje - trudno w chwili obecnej o jakąkolwiek pewną alternatywę. 

- Fajnie byłoy się nie przejmować kwestią publiki i zrobić to w kraju, który wyłoży pieniądze, ale teraz żadne z państw nie może pewnie składać deklaracji co do inwestycji na listopad czy grudzień z przekonaniem, że sytuacja będzie już wówczas dobra - tłumaczy szef grupy Matchroom Boxing. 

- Cały czas wygląda to tak, że mówią nam: "wygląda to nieźle, ale zobaczymy." Czyli tak samo jak u nas - dodaje Eddie Hearn, który myślał o przeniesieniu starcia Joshua - Pulew m.in. do Chorwacji lub Arabii Saudyjskiej.