onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Bob Arum uważa, że Eddie Hearn popełnia błąd, nalegając na natychmiastowy rewanż Anthony'ego Joshuy (22-1, 21 KO) z Andym Ruizem Jr (33-1, 22 KO). Szef Top Rank jest zdania, że karierę AJ-a powinno się najpierw ostrożnie odbudować po dotkliwej porażce, jakiej doznał 1 czerwca. 

- To najgłupsza rzecz, jaką można zrobić, z punktu widzenia młodego zawodnika - ocenia Arum. - Pomysł ponownego zestawienia Joshuy z Ruizem to jakieś szaleństwo! On powinien teraz dostać kilka [lżejszych] walk. Zapomnijcie o pasach, one nie uciekną, Joshua to wspaniała osobowość, nie powinien teraz wychodzić do Ruiza. Powie to każdy, kto ma pojęcie o boksie, ale najwyraźniej promotor Joshuy pojęcia o boksie nie ma.

- Joshua jest w stanie pokonać Ruiza, ale już nigdy nie będzie taki sam. W boksie ogromne znaczenie ma psychika. Teraz rywale nie będą mieli już przed nim tyle respektu co wcześniej. Do czasu walki z Busterem Douglasem nikt nie potrafił pokonać Mike'a Tysona, a potem tacy goście jak Evander Holyfield już mieli szanse z Mikem, bo nie bali się go. Joshua był perfekcyjnie prowadzony, ludzie uważali go za najlepszego zawodnika wagi ciężkiej, ale skoro Andy Ruiz może go rzucić na deski cztery razy, to każdy może - przekonuje słynny promotor.

- Zestawianie teraz Joshuy z Ruizem to głupota. Gdyby on jeszcze pierwszą walkę przegrał na punkty, to byłoby inaczej. Ale on doznał druzgocącej porażki. Został pobity i znokautowany, to nie był jakiś lucky punch. Padał na deski czterokrotnie. Lepiej żeby nie stawał ponownie z tym samym facetem w ringu, dopóki nie odbuduje swojej pewności siebie! - dodaje Arum, który od kilku miesięcy reprezentuje w Stanach Zjednoczonych Tysona Fury'ego.