onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Teddy Atlas nie odbiera całkowicie szans Jarrellowi Millerowi (23-0-1, 20 KO) w pojedynku z faworyzowanym mistrzem WBA, WBO i IBF kategorii ciężkiej Anthonym Joshuą (22-0, 21 KO). Amerykański ekspert co prawda zaznacza, że jego rodak nie ma na swoim koncie żadnych znaczących osiągnięć, jednak dodaje, że brytyjskiego czempiona można pokonać. 

- Miller ma dobry rekord, ale tak naprawdę z nikim mocnym nie walczył. Bił się z wypalonym Adamkiem, który kiedyś był mistrzem wagi junior ciężkiej. Adamek jednak szczyt kariery miał już dawno za sobą, no i był junior ciężkim, w tej wadze był najlepszy - mówi Atlas. - Zobaczymy, na ile to będzie wyrównana rywalizacja. Joshua jak każdy nie jest nietykalny i ma luki w swoim boksie, które można wykorzystać.

- Oczywiście wygląda jak Adonis i ma złoto olimpijskie, ale on na Igrzyskach w Londynie powinien przegrać z tym Włochem [Roberto Cammarelle], jednak nie było mowy, by przegrał u siebie w Londynie. Joshua jest dobry, wygląda dobrze, przyciąga mnóstwo kibiców, ale to nie Tyson, za czasów gdy był prawdziwym Tysonem - ocenia trener mistrzów i komentator ESPN.

Konfrontacja Jarrella Millera z Anthonym Joshuą będzie główną atrakcją gali DAZN organizowanej 1 czerwca w nowojorskiej hali Madison Square Garden. Dla Joshuy będzie to zawodowy debiut za Oceanem, zaś dla Millera pierwsza mistrzowska szansa.