onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Czempion WBA, WBO i IBF Anthony Joshua (22-0, 21 KO) jest przekonany, że rozprawiłby się w ringu ze swoimi dwoma głównymi rywalami do tronu króla wagi ciężkiej - Tysonem Furym (27-0-1, 19 KO) i Deontayem Wilderem (40-0-1, 39 KO).

- Fury'ego po prostu bym znokautował - prognozuje AJ. - Żadnej zabawy lewym prostym po prostu bym go bił. Wildera mógłbym wypunktować. Bez problemu. Fury jest bardziej nieuchwytny, więc musiałbym go trochę przystopować i dopiero potem zrobić to, co mam zrobić.

Póki co jednak Joshua musi 1 czerwca pokonać w swoim amerykańskim debiucie Jarrella Millera (23-0-1, 20 KO). Brytyjczyk twierdzi, że nie będzie to aż tak wielka sztuka. 

- Obiję go, boks nie jest taki skomplikowany, zwyczajnie go zleję! Wystarczy mocno uderzyć i zyskujesz sobie szacunek. Oni wszyscy na początku mają 100 procent woli walki, potem robi się z tego, 80, 60, 40, 20, a na koniec nie zostaje nic. Oczywiście on jest duży, ale będzie też większym celem. Z pewnością nie da za wygraną, więc będę musiał być w najlepszej formie - mówi Anthony Joshua.