onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

 

 

 

Style robią walkę. Odważnie walczący Władymir Kliczko kontra chcący zamknąć usta krytykom Anthony Joshua dali nam wszystkim na Wembey spektakl, którego długo nie zapomnimy. Boks wagi ciężkiej na najwyższym poziomie, to ciągle coś, co przebija emocjami (prawie) wszystko, co kibic może oczekiwać od sportu. Dziś każdy pyta, kto następny? Rzeczywistość jest taka, że o tym rozstrzygną w małym stopniu emocje i sport, a w dużym księgowi.

Rywali, z którymi chcielibyśmy zobaczyć Joshuę jest wielu, ale najpierw... kubeł zimnej wody. Niemiecka grupa promocyjna Sauerland Promotions ogłasza już wszem i wobec, że ma zapewnienie od szefa IBF Daryla Peoplesa, że Joshua MUSI walczyć z Kubratem Pulewem albo straci pas tej organizacji. Bułgar wygrał pozycje obowiązkowego challengera po śmiertelnie nudnych dwunastu rundach w Sofii z jeżdżącym za pieniędzmi Kevinem Johnsonem. Eddie Hearn mógłby dziś zarobić miliony dla siebie i dla Anthony’ego za walkę z kimkolwiek, nikt nie chce Pulewa oglądać, ale rzeczywistość jest brutalna.

Wystarczy popatrzeć na pasy, który trzyma w rękach Joshua - superchampiona WBA, IBO i IBF. Te dwa pierwsze (szczególnie IBO) warte są w świecie boksu niewiele, na serio można traktować tylko IBF. Pas WBC ma Deontay Wilder (39-0, 37 KO), WBO Joseph Parker (22-0, 18 KO), a w żenującej WBA nie ma jednego mistrza - Anthony dzierży pas superchampiona. Gdyby chciał go bronić, czekać będzie na niego zwycięzca... najbliższej, cyrkowej walki o tytuł WBA - Shannona Briggsa z Fresem Oquendo. Walka z Pulewem o pas IBF ma więc dla AJ znaczenie więcej niż symboliczne. Bez pasów, ale z kibicami (czyli kasą) chętni do walki z nowym królem boksu są jego rodacy – Tony Bellew (29-2, 19 KO) i Tyson Fury (25-0, 18 KO). Król Cyganów byłby najbardziej opłacalny, ale na razie może występować w sumo i nawet nie ma ważnej licencji pięściarskiej. - Chcemy walczyć dwa razy w roku, zdobywać nowe rynki. Bierzemy pod uwagę USA, ale także Chiny, Bliski Wschód czy Afrykę. Walka z Pulewem w Anglii może nie być akurat tym, czego oczekuje tutejsza publiczność. To może być jeden z powodów dla których taki pojedynek może się odbyć poza Wielką Brytanią – mówił na Wembley promotor Joshuy, 37-letni Eddie Hearn.

Kolejka do Joshuy jest długa, bo gwarantuje pieniądze, choć jego promotor niekoniecznie jest znany z tego, że lubi płacić. Anthony ma też, podpisany w czerwcu 2016 roku, kontrakt z telewizją Showtime. Jego bardzo ważną częścią było nie tylko pierwszeństwo w pokazywaniu walk 27-latka w Stanach Zjednoczonych, ale także zapewnienie od samego Joshuy i Hearna, że AJ będzie walczył w USA. Joshua kontra Pulew w nowojorskim Barclays Center? Dlaczego nie? Dodać jedno lub dwa nazwiska (na przykład polskie) i dwadzieścia tysięcy biletów będzie sprzedanych. Bez problemu, bo angielscy kibice wielokrotnie udowadniali, że za swoimi idolami polecą na koniec świata.

Tom Loeffler, dyrektor wykonawczy promującej Kliczkę firmy K2 powiedział mi, że Władymir ma według kontraktu prawo do natychychmiastowego rewanżu. Na ringu w Stanach Zjednoczonych? Raczej nierealne, ale wcale nie ze względu na to, że pieniędzy byłoby mniej, bo 90 tysięcy jak na Wembley, na pewno by w Stanach na walkę nie przyszło. Nie musiałoby... bo PPV kosztowałoby w USA nie 25 dolarów jak w Wielkiej Brytanii, tylko standardowe, przynajmniej czterdzieści dolarów więcej. Problem w tym, że znowu trzeba było dzielić pieniądze pomiędzy Showtime i inwestującą od lat w braci Kliczko HBO. Na już na to nie ochoty po tym, jak obie stacje zapłaciły nieco ponad trzy miliony dolarów za podzielenie się transmisją z sobotniej walki na Wembley.

Boks nie umarł, boks ma się znakomicie. Przynajmniej na razie, 2017 rok jest jednym z najlepszych od lat. Miejmy nadzieję, że tej passy naprawdę dobrych walk równych sobie rywali nie zniszczą przepychanki o kasę. To byłoby niewybaczalne.

Nie masz uprawnień do komentowania

Najnowsze komentarze