Patronat medialny


 


Eddie Hearn zapowiedział, że Dillian Whyte (28-2, 19 KO) stoczy w tym roku jeszcze dwie zawodowe walki. Pierwsza z nich ma odbyć się latem na terenie Stanów Zjednoczonych. Brytyjski promotor chciałby, żeby rywalem jego pięściarza był Deontay Wilder, jednak Whyte wątpi w taki scenariusz.

- Nie wiem czy Wilder w ogóle trenuje i myśli o powrocie. Publikuje w mediach społecznościowych filmy o wszystkim, tylko nie o boksie. Nie wiem, czy on jeszcze będzie boksował - stwierdził Whyte.

Wyzwanie Brytyjczykowi rzucił z kolei Jermaine Franklin (20-0, 13 KO). 27-letni Amerykanin po raz ostatni boksował w październiku 2019 roku, a na ring wróci 22 kwietnia walką ze Stephanem Shawem (14-0, 10 KO).

Whyte od niedawna dzierży tymczasowy pas WBC wagi ciężkiej. Na razie Brytyjczyk nie doczeka się jednak walki z pełnoprawnym czempionem Tysonem Furym, ponieważ ten ma w planach pojedynek unifikacyjny z Anthonym Joshuą.