onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Wygląda na to, że Manuel Charr (31-4, 17 KO) pomimo wpadki dopingowej i wykrycia w jego organizmie niedozwolonych środków, będzie mógł zachować pas regularnego mistrza świata WBA wagi ciężkiej. Wszystko z powodu błędów proceduralnych - informuje niemiecki "Der Spiedel".

Środki dopingujące w organizmie Charra wykryto pod koniec sierpnia. Momentalnie odwołano wtedy planowaną na 29 września walkę z Fresem Oquendo. Wszycy oczekiwali także szybkiej decyzji od federacji WBA, która powinna pozbawić pięściarza urodzonego w Libanie pasa mistrzowskiego.

Tak się jednak nie stało i niewykluczone, że taka decyzja nie zostanie w ogóle podjęta. Laboratorium, które wykonywało badanie Charra popełniło błąd. Próbka "B" z badaniem Charra została otwarta bez obecności pięściarza, ani żadnego z jego pełnomocników, co złamało procedurę badań antydopingowych. W przeszłości takie sytuacje prowadziły już do anulowania badania oraz pozwalały uniknąć kary.

Charr tytuł World Boxing Association wywalczył w listopadzie ubiegłego roku, wygrywając z Aleksandrem Ustinowem. Na razie nie wiadomo, jak WBA zachowa się w tej sprawie.