Patronat medialny


 


Freddie Roach, trener Manny'ego Pacquiao (59-6-2, 38 KO) poinformował, że jednym z bardzo poważnym kandydatów do walki z Filipińczykiem jest mistrz świata dwóch kategorii wagowych Ricky Burns (41-5-1, 10 KO).

38-letni Pacquiao swoją kolejną walkę ma stoczyć w kwietniu poza granicami Stanów Zjednoczonych. W ostatnich dniach wyciekły informacje, że jedną z opcji "Pac Mana" jest pojedynek w Australii z Jeffem Hornem (16-0-1, 11 KO), a teraz okazuje się, że Filipińczyk najbliższą walkę może stoczyć na Wyspach Brytyjskich.

- Horn to realna opcja, ale Bob Arum, promotor Manny'ego, podał mi też nazwisko Burnsa i poprosił, żebym któregoś wybrał. Wskazałem na Burnsa i teraz to w jego kierunku toczą się rozmowy - powiedział Roach.

W ubiegłym roku Pacquiao stoczył dwie walki, wygrywając na punkty z Timothym Bradleyem i Jessie Vargasem. Stawką ewentualnego starcia Pacquiao - Burns byłby należący do Filipińczyka pas WBO wagi półśredniej.