Patronat medialny


 



W sobotę na gali w Las Vegas drugi tegoroczny pojedynek stoczy Manny Pacquiao (58-6-2, 38 KO). Przeciwnikiem Filipińczyka będzie mistrz świata WBO wagi półśredniej Jessie Vargas (27-1, 20 KO), a trenerzy "Pac Mana" zapowiadają wielką formę swojego podopiecznego.
 
- Jego forma jest niesamowita, na początku tych przygotowań nie mogłem uwierzyć w to, jak dobrze Manny wygląda na sparingach. Posyłał na deski wszystkich, wyglądał jakby w rękawicach miał kamienie - komentuje Freddie Roach, wieloletni szkoleniowiec Pacquiao.
 
Kilka dni temu Bob Arum, promotor Filipińczyka stwierdził, że chętnie zobaczyłby w przyszłym roku pojedynek "Pac Mana" z Wasylem Łomaczenką. Roach nie jest zbyt entuzjastycznie nastawiony do tego pomysłu.
 
- Nie wiem, czy byłaby szansa na zorganizowanie takiej walki. Słyszałem, że Łomaczenko chciałby takiego pojedynku w wadze lekkiej, a Manny nie zejdzie poniżej super lekkiej. Wolałbym jego walkę z Canelo. Wyboksowałby go, tak jak robił to Amir Khan do momentu nokautu - ocenił Roach.