onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Teddy Atlas, trener i komentator, który znany jest z wygłaszania kontrowersyjnych tez, tym razem zaskoczył wiele osób, przekonując, że Giennadij Gołowkin (38-1-1, 34 KO) powinien wkrótce zakończyć karierę. Zdaniem Amerykanina, były mistrz świata wagi średniej będzie coraz słabszym pięściarzem, a kolejne występy mogą być niepotrzebnym zagrożeniem dla jego zdrowia.

- Myślę, że teraz będziemy oglądać erozję Gołowkina, on się już nie rozwija, nie staje się lepszym pięściarzem. Widzieliśmy go już w najlepszej formie, a teraz będzie tylko gorzej. Gołowkin nie miał szczęścia do sędziów w dwóch walkach z Saulem Alvarezem, ale nie wiem, czy trzeci pojedynek jest mu potrzebny. Stoczył 400 amatorskich walk, 40 zawodowych i ma prawie 40 lat - wylicza Atlas.

- Moim zdaniem Gołowkin powinien zacząć myśleć o końcu kariery. Zarobił wystarczająco dużo pieniędzy. On już nie potrzebuje tak ryzykowanych pojedynków z dużo młodszymi przeciwnikami. To dla niego właściwy moment, żeby odejść ze sportu - mówi Amerykanin. 

Na razie Giennadij Gołowkin nie myśli o zakończeniu kariery. Wkrótce Kazach ma ogłosić, z którym partnerem telewizyjnym ma zamiar związać się w najbliższych latach. Najbardziej atrakcyjny finansowo kontrakt zaoferowała "GGG" platforma DAZN, gdzie za każdy występ były czempion wagi średniej zarabiałby ponad 20 mln dolarów. Na ring Gołowkin ma wrócić wiosną.