Patronat medialny


 


Nawet kara śmierci grozi Felixowi Verdejo (27-2, 17 KO) aresztowanemu w weekend pod zarzutem zabójstwa swojej kochanki. 

Portorykański pięściarz podejrzewany jest o to, że uprowadził będącą w z nim w ciąży kobietę, brutalnie ją zamordował, a zwłoki wrzucił do rzeki. Verdejo, który podobno miał wcześniej przekonywać swoją ofiarę do usunięcia ciąży, obciążyły zeznania domniemanego wspólnika w zbrodni. 

Dowody przeciwko bokserowi Top Rank są na tyle mocne, że sąd odmówił mu opuszczeniu aresztu za kaucją. Promotorzy niedoszłego czempiona wobec ciążących na nim zarzutów usunęli jego sylwetkę ze swojej strony internetowej. 

- Każdy, kto zamieszany był w to morderstwo, dopuścił się haniebnego czynu. Mając to na uwadze, musimy jednak pamiętać, że choć Felix został aresztowany i przebywa w policyjnym areszcie, to wedle amerykańskiego prawa osoba pozostaje niewinna, do momentu gdy zostanie skazana - skomentował zaistniałą sytuację Bob Arum, który mimo zaistniałych okoliczności nie zwolnił póki co Verdejo z kontraktu.