onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Andre Ward, który komentował dla telewizji ESPN sobotnią walkę Siergieja Kowaliowa (34-3-1, 29 KO) z Anthonym Yardem, radzi swojemu byłemu rywalowi porzucić plany unifikacji mistrzowskich pasów w kategorii półciężkiej i skupić się na zakontraktowaniu pojedynku z Saulem Alvarezem (52-1-2, 35 KO).

- Ja na jego miejscu raczej nie biłbym się teraz z młodymi wilkami półciężkiej. Dałbym sobie z tym spokój. Musiałby stoczyć ze cztery walki, żeby zarobić tyle co za Canelo - stwierdził Amerykanin.

- Sięgnąłbym po ten najniżej wiszący i największy owoc na drzewie, po Canelo Alvareza. Zobaczyłbym, jak wyjdzie ta walka i potem podjął decyzję o dalszej karierze. Kowaliow starzeje się na naszych oczach, ma 36 lat i wkracza już na niebezpieczne terytorium - dodał Andre Ward.

Do ewentualnej konfrontacji Siergieja Kowaliowa z Saulem Alvarezem mogłoby dojść 2 lub 9 listopada w Las Vegas.