onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Wczoraj na gali w Nowym Jorku kolejne zwycięstwo do swojego rekordu dopisał Michael Conlan (11-0, 6 KO). Utalentowany Irlandczyk pokonał jednogłośnie na punkty Garcię Hernandeza (24-4-2, 10 KO), broniąc pasa WBO Inter-Continental kategorii piórkowej.

Po walce Conlan rzucił wyzwanie Władimirowi Nikitinowi (3-0, 0 KO), który podczas tej samej gali wygrał z Juanem Tapią (8-3, 3 KO). Conlan i Nikitin zmierzyli się ze sobą na Igrzyskach Olimpijskich w Rio de Janeiro. Wówczas zwycięzcą niesłusznie ogłoszono Rosjanina, na co Conlan zareagował pokazaniem środkowego palca sędziom, których nazwał "pier*** oszustami". 

Dzień Świętego Patryka mniej szczęśliwy okazał się dla innego irlandzkiego olimpijczyka Paddy'ego Barnesa (5-2, 1 KO), który w Nowym Jorku poniósł już drugą porażkę jako zawodowiec, tym razem przegrywając z  Oscarem Mojicą (12-5-1, 1 KO).