Patronat medialny


 

Sponsor grupy KnockOut

Oscar De La HoyaW grudniu 2008 roku Oscar De La Hoya po jednostronnej walce i porażce z Mannym Pacquiao (51-3-2, 38 KO) postanowił zakończyć zawodową karierę. Przegrana "Złotego Chłopca" była wówczas dla wielu ogromną niespodzianką, a sam Amerykanin nie potrafił wytłumaczyć swojej słabszej postawy. De La Hoya twierdzi jednak, że gdyby trafił na Pacquiao w ringu kilka lat wcześniej, to on zakończyłby zawody jako zwycięzca.

- Kilka lat wcześniej to byłaby zupełnie inna historia. Wtedy to ja byłbym szybszy i ja spychałbym go do defensywy. Na pewno zrobienie wagi nie osłabiłoby mnie tak bardzo i efekt byłby odwrotny - powiedział Amerykanin o meksykańskich korzeniach, który na każdym kroku podkreśla, że jest przeciwny pomysłowi walki Pacquiao z Antonio Margarito (38-6, 27 KO).

- Margarito za to co zrobił nie powinien już nigdy móc boksować. Dla takich ludzi nie ma miejsca w naszym sporcie. Jeśli oszukałeś raz, to będziesz oszukiwał wiele razy. Tacy ludzie się nie zmieniają - twierdzi "Złoty Chłopiec".

Warto przypomnieć, że to właśnie Margarito był obok Pacquiao głównym kandydatem na rywala w jak się okazało ostatniej zawodowej walce De La Hoi.