onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 


Artur Szpilka (24-4, 16 KO), który w sobotę po kontrowersyjnej decyzji sędziów punktowych wygrał z z Sergiejem Radczenko (7-6, 2 KO), deklaruje gotowość do stoczenia z Ukraińcem walki rewanżowej. Radczenko na drugą konfrontację ze "Szpilą" jest otwarty, choć twierdzi, że by zwyciężyć, będzie musiał znokautować Polaka.

- Nie mam innego wyboru. Nie mogę ryzykować, żeby znowu sędziowie decydowali. Gdybym go nie znokautował w rewanżu to nie zdziwiłbym się, jeśli powtórzyłaby się sytuacja z Łomży - powiedział ukraiński pięściarz "Super Expressowi". 

Dla Siegieja Radczenki sobotnia walka ze Szpilką była czwartym pojedynkiem z Polakiem - wcześniej mierzył się z Krzysztofem Glowackim, Adamem Balskim i Michałem Cieślakiem.