onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Artur Szpilka (22-3, 15 KO) nadal szuka trenera, z którym mógłby współpracować po śmierci Andrzeja Gmitruka. W poszukiwaniach nowego szkoleniowca, na Ukrainie, pomaga "Szpili" Fiodor Łapin. 

Póki co sprawy nie posuwają się do przodu tak szybko, jak były challenger WBC wagi ciężkiej by sobie życzył. Jak tłumaczy Łapin w rozmowie z TVP Sport, zadanie nie jest wcale łatwe. 

- Znakomicie znam tamtejsze środowisko, ale ostrzegałem Artura, że to nie potrwa kilka dni, a kilka tygodni. Nie jest tak, że ja mówię "Szpilka" i na Ukrainie ustawia się kolejka chętnych. Potrzeba kogoś, kto będzie dla niego takim autorytetem jakim był Andrzej Gmitruk. Poza tym ten ktoś musi przecież przeprowadzić się do Polski, a takiej decyzji nie podejmuje się z godziny na godzinę. Reasumując przyjaciel działa, jesteśmy umówieni wkrótce na telefon - wyjaśnia były trener zawodnika z Wieliczki.

Artur Szpilka ostatnią walkę stoczył 10 listopada, pokonując na punkty na gali w Gliwicach Mariusza Wacha. Kilka dni później zmarł Andrzej Gmitruk, z którym bokser pracował przez dwanaście miesięcy.