Miasto Wałcz

Patronat medialny


 

Mimo dwóch porażek z rzędu poniesionych w starciach z Robertem Heleniusem Adam Kownacki (20-2, 15 KO) nie składa broni i chce powrócić na ring na przełomie wiosny i lata. W rozmowie z "Super Expressem" polski ciężki wrócił do październikowej przegranej z dwumetrowym Finem. 

- Zabrakło mi szczęścia. Po tym ciosie w pierwszej rundzie nic nie wiedziałem na lewe oko. Nie chciałem przerwać tej walki, choć pytali mnie, czy chcę to zrobić. Kiedy cutman naciskał żelazkiem na pęknięte miejsce, to czuł złamaną kość. Miałem pecha, jeden jego cios ustawił całą naszą walkę. Później byłem bardzo rozczarowany, tyle treningów i przygotowań, a na końcu taka lipa - powiedział "Babyface".

Cała rozmowa z Adamem Kownackim na sport.se.pl >>