Patronat medialny


 


Tomasz AdamekWe wrześniu ma dojść do długo oczekiwanego pojedynku w wadze ciężkiej Tomasz Adamek (43-1, 28 KO) - Władymir Kliczko (55-3, 49 KO). Areną starcia Polaka z Ukraińcem będzie stadion we Wrocławiu. - Jeśli wygram, będzie rewanż. Jeśli przegram, to nie, ale ja... nie przegram - mówi "Góral".

Do finalizacji tego projektu brakuje niewiele. Adwokaci już pracują nad dokumentami, a rozmowy między menedżerami obu pięściarzy zakończyły się pomyślnie. Wrzesień. Stadion we Wrocławiu, który właśnie wybudowano na piłkarskie EURO 2012. Na trybunach ponad czterdzieści tysięcy fanów, a na ustawionym w środku ringu walka Tomasz Adamek - Władymir Kliczko o mistrzostwo świata wagi ciężkiej. To nie są tylko marzenia!

- Rozmowy są zakończone i wszyscy są zadowoleni - mówi "Przeglądowi Sportowemu" Ziggy Rozalski, najbliższy doradca Adamka, który od początku prowadził negocjacje z obozem Ukraińca. Od początku, czyli od przeszło półtora roku. Kwestią sporną był podział zysków. Trzy miesiące temu osoby z ekipy Kliczki zaoferowały Polakowi kwotę rzędu 3,5-4 mln dolarów. Doradcy Adamka chcieli układu procentowego. I dopięli swego.

- Nasz czempion, czyli Tomek wszystko zaakceptował. Wynegocjowaliśmy bardzo dobry procent zysków, z którego nasz bokser jest bardzo zadowolony. Myślę, że kontrakty podpiszemy w środku następnego tygodnia - tłumaczy Rozalski. W umowie ma być zapis mówiący o tym, że w razie zwycięstwa Adamka dojdzie do rewanżu z ukraińskim kolosem.

- Jeśli wygram, to rzeczywiście będzie kolejna walka między nami. Jeśli przegram, to nie, ale ja... nie przegram! - mówi Adamek oraz dodaje, że spełni obietnicę złożoną polskim kibicom i zostanie mistrzem świata w trzeciej kategorii wagowej (wcześniej został czempionem w kategorii półciężkiej i junior ciężkiej).

Więcej znajdziesz w sobotnim „Przeglądzie Sportowym"{jcomments on}