Patronat medialny


 


 

Jak się panu podoba w Polsce?
Solomon Haumono: Przyleciałem tu z przyjemnością. Macie piękny kraj, wszyscy są tu dla mnie bardzo życzliwi i gościnni. A przede wszystkim stoczę walkę z jednym z waszych wielkich wojowników Tomaszem Adamkiem.

Adamek skończył 40 lat i jest u schyłku przygody z boksem. Jak dużo znaczy dziś w wadze ciężkiej?
To nadal światowej klasy bokser. Był mistrzem świata w dwóch wagach, co przecież o czymś świadczy. Traktuję go jak jednego z najlepszych na świecie. Mam na niego parę broni, ale przede wszystkim myślę, że obaj ostro na siebie natrzemy. Adamek sprawdził się w wielu bitwach i dlaczego miałby nie mieć ochoty na kolejną? Ja jestem gotów. Powinno być widowiskowo. Obaj pójdziemy po nokaut, dla wygranej zrobimy wszystko.

Pas WBO należy do Josepha Parkera, z którym przegrał pan przed czasem w ubiegłym roku. To był pana najlepszy rywal?
Chyba tak. Parker ciągle jest młody i jeszcze się uczy. A już jest świetnym bokserem. Choć najlepszy w wadze ciężkiej jest Joshua, za nim Władymir Kliczko. Potem Parker i mistrz WBC Deontay Wilder – na równi. Pamiętam o Tysonie Furym, ale nie wiem, co się z nim dzieje, że przestał walczyć.

Pełna treść artykułu w "Przeglądzie Sportowym" >>