onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Krzysztof WłodarczykJedyny obecnie polski mistrz świata zawodowców Krzysztof Włodarczyk (43-2-1, 32 KO) odebrał wczoraj pięściarskiego Oscara za najbardziej dramatyczną walkę ubiegłego roku na odbywającej się w Cardiff wielkiej gali "WBC Night of Champions". Oprócz "Diablo", który od maja dzierży tytuł w kategorii junior ciężkiej na imprezę przybyło blisko stu byłych lub obecnych mistrzów świata z całego globu. Pięściarza grupy KnockOut Promotions w momencie odbierania nagrody oklaskiwali m.in. jeden z najlepszych pięściarzy wszech czasów Roberto Durran oraz najlepszy pięściarz w historii Walii Joe Calzaghe.

- Ta nagroda, jak i cały pobyt tutaj to dla mnie coś wyjątkowego. Czuję się znakomicie wśród mistrzów świata i chętnie bym tu przyjeżdżał co rok, mam nadzieję, że to nie mój ostatni pobyt na tej imprezie - mówił Włodarczyk zaraz po odebraniu statuetki w kształcie pięści Mike'a Tysona.

Po otrzymaniu nagrody "Diablo" znalazł czas na krótkie rozmowy z kilkoma pięściarzami, którzy gratulowali mu tego prestiżowego wyróżnienia.

- Poznałem dzisiaj waszego mistrza świata i muszę przyznać, że zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie. Jest bardzo skromny i pozytywnie nastawiony do życia, a przy okazji to według mnie obok Steve'a Cunninghama numer jeden na świecie w naszej kategorii wagowej - powiedział po spotkaniu z pięściarzem z Warszawy były mistrz świata Enzo Maccarinelli.

Teraz Krzysztof Włodarczyk powróci do kraju gdzie będzie kontynuował niedawno rozpoczęte przygotowania do pierwszej obrony pasa mistrza świata przeciwko doświadczonemu Amerykaninowi Jasonowi Robinsonowi (19-5, 11 KO). Do walki dojdzie 25 września na warszawskim Torwarze, bilety na galę są już w sprzedaży.

Nie masz uprawnień do komentowania

Najnowsze komentarze