onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Kevin Cunningham, trener i menadżer Devona Alexandra (20-0, 13 KO) - mistrza świata WBC i IBF kategorii lekko półśredniej, nie jest zadowolony z tego, że Tim Bradley (25-0, 11 KO) planuje kolejne walki w wyższych kategoriach wagowych. Jego zdaniem Bradley ma jeszcze sporo do udowodnienia w kategorii do 140 funtów i powinien zmierzyć się m.in. z jego podopiecznym.

- Tim Bradley mówi o przejściu do kategorii lekko średniej na walkę z Miguelem Cotto, albo do średniej by zmierzyć się z Paulem Williamsem... to szaleństwo! Masz dużą walkę pod nosem z jedynym zunifikowanym mistrzem w twojej kategorii wagowej. Udowodnij, że jesteś najlepszy, a wtedy będziesz mógł liczyć na to, że dostaniesz inne duże walki - zaapelował do Bradleya Kevin Cunningham. 

Add a comment

Słynny Julio Cesar Chavez Sr (107-6-2, 86 KO) jest zachwycony wczorajszą walką swojego syna, który pokonał wyraźne na punkty Johna Duddy'ego (29-2, 18 KO), przechodząc tym samym najpoważniejszy test w karierze. Julio Cesar Chavez Jr (41-0-1, 30 KO) ma teraz w końcu szansę by wyjść z cienia swojego ojca, bo może liczyć w najbliższym czasie na walkę o mistrzostwo świata zarówno w kategorii lekko średniej jak i w średniej.

- To było znakomite zwycięstwo i świetna walka - powiedział uradowany Chavez Sr. - Mój syn pokazał, że jest w ringu prawdziwym wojownikiem. Powiedziałem, że on zostanie kiedyś mistrzem i jestem pewien, że tak się stanie niezależnie od tego, w której kategorii wagowej zdecyduje się dalej walczyć.

Add a comment

DuddyPojedynek z byłym czempionem WBA wagi junior średniej Yuri Foremanem (28-1, 8 KO) w Nowym Jorku to zdaniem promotora Boba Aruma dobry pomysł na dalszy ciąg pięściarskiej kariery dla Johna Duddyego (29-2, 18 KO) po sobotniej porażce z Julio Cesarem Chavezem Jr.

Co prawda Foreman, podobnie jak Duddy przegrał swoją ostatnią walkę, tracąc pas WBA na rzecz Miguela Cotto, jednak starcie dwóch ambitnie boksujących nowojorczyków z finansowego punktu widzenia mogłoby się okazać niezwykle ciekawym wydarzeniem.

- Jak tylko Duddy dojdzie do siebie, a Yuri wyleczy kontuzję kolana [której nabawił się w pojedynku z Cotto], wyprzedamy wszystkie bilety w Madison Square Garden - zapowiada Arum, nie precyzując jednak w jakim limicie wagowym miałoby dojśc do "bitwy o Nowy Jork".{jcomments on}

Add a comment

Chavez JrPromotor Bob Arum był zadowolony z postawy Julio Cesara Chaveza Jr (41-0, 30 KO) w wygranym pojedynku z Johnem Duddym (29-2, 18 KO). Szef grupy Top Rank podkreślił, że w jego opinii Meksykanin pod trenerskim okiem Freddiego Roacha poczynił ostatnio bardzo duże postępy. - Dawny Chavez zostałby rozbity przez Duddy'ego - ocenił Arum.

Zdaniem słynnego promotora istnieje szansa, by w już niebawem doszło do konfrontacji Chaveza z zasiadającym od trzech tygodni na tronie WBA kategorii junior średniej Miguelem Cotto (35-2, 28 KO), bo zarówno Freddie Roach jak i zajmujący się przygotowaniem fizycznym pięściarza z Meksyku Alex Ariza twierdzą, iż Chavez byłby w stanie bez ryzyka utraty formy powrócić do klasy 154 funtów.{jcomments on}

Add a comment

Chavez Jr DuddyW pojedynku wieczoru gali Top Rank w San Antonio Julio Cesar Chavez Jr (41-0, 30 KO) zwyciężył jednogłośnie na punkty (120-108, 116-112, 117-111) Johna Duddy'ego (29-2, 18 KO), zdobywając srebrny pas WBC wagi średniej.

Zgodnie z oczekiwaniami trenujący pod okiem Freddiego Roacha Chavez okazał się zdecydowanie lepszy od walecznego choć nigdy nie prezentującego mistrzowskiej klasy Duddyego, ale Irlanczyk pokazał wielki hart ducha, stawiając dzielnie opór faworyzowanemu rywalowi.

Duddy rozpoczął pojedynek udanie od serii ciosów prostych, jednak już w połowie pierwszego starcia Chavez uspokoił sytuację lewym prostym i uderzeniami z prawej ręki. Kolejne rundy stały pod znakiem wymian z obu stron, ale w miarę upływu czasu  wszechstronniejszy boksersko Meksykanin coraz bardziej zaznaczał swoją przewagę. Dzięki wielkiemu sercu do walki inkasujący  kolejne mocne ciosy Irlandczyk zdołał jednak dotrwać do ostatniego gongu, po którym ogłoszono wyraźną punktową wygraną Chaveza.{jcomments on}

Add a comment

BarreraZwycięsko powrócił na ring po 15-miesięcznej przerwie były czempion trzech kategorii wagowych Marco Antonio Barrera (66-7, 43 KO). Na gali w San Antonio 36-letni Meksykanin pokonał na punkty Brazylijczyka Adailtona De Jesusa (26-5, 21 KO).

Barrera rozpoczął od ataków na korpus rywala, zaznaczając swoją przewagę w pierwszych trzech starciach. W czwartej odsłonie na chwilę do głosu doszedł De Jesus, jednak już w kolejnej rundzie "Baby Faced Assaisin" powrócił do gry i mimo widocznego od czasu do czasu zmęczenia kontrolował już przebieg wydarzeń w ringu do ostatniego gongu.

Po rozegraniu 10 rund sędziowie punktowali jednogłośnie 100-90, 98-92, 99-91 na korzyść weterana z Meksyku.{jcomments on}

Add a comment

Lucian ButeW październiku lub listopadzie w Kanadzie do obowiązkowej obrony tytułu mistrza świata IBF wagi super średniej, mając za rywala Jesse Brinkleya (35-5, 22 KO), przystąpi Lucian Bute (26-0, 21 KO).

Rumuński czempion pierwotnie planował zaliczyć jeszcze jedną wolną obronę na gali w swojej ojczyźnie, jednak ze względu na kryzys finansowy występ ten nie mógł dojść do skutku.

Znany szerszej publiczności z udziału w bokserskim reality show "The Contender" Brinkley prawo do mistrzowskiej próby zapewnił sobie, pokonując w styczniu pogromcę Piotra Wilczewskiego - Curtisa Stevensa.{jcomments on}

Add a comment

BenavidezNa gali Top Rank w San Antonio swoje rekordy o kolejne zwycięstwa wzbogacili młodzi i obiecujący Jose Benavidez (7-0, 7 KO) i Omar Henry (10-0, 8 KO).

Uważany za jeden z największych talentów ostatnich czasów w amerykańskim boksie "junior półśredni" Benavidez potrzebował zaledwie 80 sekund na rozprawienie się z Joshem Beemanem (4-7-2, 2 KO). 18-letni podopieczny Freddy'ego Roacha zakończył pojedynek uderzeniem na korpus.

Boksujący w kategorii junior średniej, mianowany ostatnio "klonem Miguela Cotto", Henry wypunktował w czterech rundach Hilario Lopeza (12-10, 8 KO), w drodze po wygraną (40-34) rzucając rywala na deski w czwartym starciu.{jcomments on}

Add a comment

Nuri SeferiNuri Seferi (28-6, 18 KO) wywalczył wakujący tytuł mistrzowski WBO European, pokonując jednogłośnie na punkty Sandro Siproszwiliego (23-6, 10 KO) na gali w Wiedniu. Po dwunastu rundach sędziowie punktowali 116-113, 116-113 and 115-113.

Podczas tej samej imprezy pas WBF International zdobył młodszy brat "Albańskiego Tysona" Sefer Seferi (11-0, 10 KO), nokautując w drugim starciu byłego rywala Artura Szpilki Viktora Szalai (14-31-3, 4 KO).{jcomments on}

Add a comment

W głównej walce wieczoru gali w ukraińskiej Odessie, Rosjanin Aleksander Ustinov (21-0, 16 KO), pokonał jednogłośnie na punkty Włocha Paolo Vidoza (26-9, 15 KO). Stawką pojedynku był tytuł mistrza  Europy federacji EBA. Sędziowie punktowali: 115-113, 120-108 i 119-09 na korzyść Ustinova.

Sam pojedynek nie wzbudził większych emocji. Faworyzowany Rosjanin ustawiał rywala akcją lewy prosty - prawy prosty. Vidoz, po którym już od dłuższego czasu widać piętno wieku miewał w tej walce swoje dobre momenty - zza podwójnej gardy, kilkukrotnie skutecznie skontrował przeciwnika. Dla Włocha, który nie tak dawno przegrał z naszym Albertem Sosnowskim, najmilszym akcentem całego przedsięwzięcia, była zapewne możliwość zrobienia sobie wspólnej fotografii z przyglądającym się wydarzeniom w ringu, czempionem WBC w kat. ciężkiej, Witalijem Kliczko.

Ustinov dzięki tej wygranej, zachowa zapewne wysokie, 4 miejsce w rankingu federacji WBA.{jcomments on}

Add a comment

Tymczasowy mistrz świata federacji WBA w kat. junior półśredniej, Argentyńczyk Marcos Rene Maidana (28-1, 27 KO) związał się długoletnim kontraktem z amerykańską grupą promotorską Golden Boy Promotion. Mający opinię jednego z najbardziej unikanych dziś bokserów Maidana, był co prawda już wcześniej związany umową z GBP, jednak dotyczyła ona organizacji trzech walk. Za karierę Argentyńczyka odpowiadał do tej pory jego były menedżer, Mario Margossian, z którym bokser postanowił jednak nie tak dawno zerwać współpracę, po tym jak okazało się, że z jego winy nie doszło do anonsowanego wcześniej starcia z  czempionem WBO, Amerykaninem Timothy Bradleyem.

Taki zwrot w karierze Maidany może oznaczać dla niego możliwość stoczenia kilku opłacalnych walk na terenie USA i koniec zawiłości promotorskich. Z drugiej strony trudno nie oprzeć się wrażeniu, iż grupa Oscara De La Hoyi, chroni w ten sposób swojego innego podopiecznego, walczącego w tej samej kategorii wagowej, pełnoprawnego mistrza WBA, Brytyjczyka Amira Khana, z którym nazwisko Argentyńczyka jest kojarzone już od dłuższego czasu. Maidana swoją najbliższą walkę stoczy najprawdopodobniej w swojej ojczyźnie, by później powrócić do USA i na antenie telewizji HBO stawić czoła jednemu z czołowych zawodników kategorii do 140 funtów.

Add a comment