Patronat medialny


 


Andriej Riabiński, promotor Aleksandra Powietkina (30-1, 22 KO), poinformował wczoraj na Twitterze, że według najnowszych testów antydopingowych jego pięściarz jest "czystym" zawodnikiem. 13 maja dziennikarz ESPN Dan Rafael jako pierwszy poinformował, że u Powietkina wykryto zakazane od stycznia meldonium. Doniesienia żurnalisty ESPN potwierdziła później federacja WBC, odwołując (na razie tymczasowo) walkę "Saszy" z mistrzem świata Deontayem Wilderem (36-0, 35 KO).

"Otrzymałem wyniki nowych oficjalnych testów Powietkina. Są "czyste". Teraz nasi przeciwnicy i niektórzy amerykańscy dziennikarze będą nas przepraszali. I płacili." - napisał szef grupy Mir Boksa.

Aktualnie w sprawie Aleksandra Powietkina władze World Boxing Council prowadzą dochodzenie wyjaśniające. Tymczasem Deontay Wilder otrzymał zgodę na jedną dobrowolną obronę swojego tytułu.