Patronat medialny


 


Kliczko Haye

W opinii Jerzego Kuleja Władimir Kliczko (55-3, 49 KO) wyjdzie zwycięsko z dzisiejszej walki na szczycie wagi ciężkiej z Davidem Haye (25-1, 23 KO). Dwukrotny złoty medalista olimpijski w boksie przyznaje jednocześnie, że chciałby kibicować w hamburskiej konfrontacji skazywanemu na porażkę Anglikowi, jednak nie potrafi zaakceptować bardzo kontrowersyjnego sposobu bycia pięściarza z Londynu.

- Bez wątpienia faworytem tej walki jest Kliczko - ocenia w rozmowie z ringpolska.pl Kulej. - On ma 3 pasy, a Haye ma jeden. Gdybyśmy położyli je na wadze, to przechyliłoby to szalę na korzyść Kliczki. Co jednak jest dużo ważniejsze, to przewaga fizyczna Kliczki. On jest niesamowicie zbudowany, ma doskonałe parametry. Duża różnica wagi, różnica zasięgu ramion. Trzeba jednak pamiętać, że to jest waga ciężka i tutaj może zadecydować jeden cios. Obydwaj mają mocne uderzenie, z tym że Haye musi jeszcze przedostać się przez lewy prosty Kliczki, by trafić tym swoim prawym. Do tej pory robił to bardzo sprytnie - przed walką z Maccarinellim wszyscy wiedzieli, że Haye atakuje prawym, ale Walijczyk dał się zaskoczyć. Tomasz Bonin też wiedział, czego spodziewać się po Haye, a ten i tak mu przylał od razu w pierwszej rundzie. Haye wygrywa tym atutem prawie z każdym. Nie wyszło mu tylko z Wałujewem.

- Moim zdaniem zwycięstwo Haye'a w walce z Wałujewem, w której zdobył swój pas, było trochę naciągane. Tam zadecydowały bardziej układy. Wałujew przestał być dla kibiców interesujący, dużo większe pieniądze można było zarobić na Haye'u i dlatego dali zwycięstwo Brytyjczykowi, który jest ordynarnym człowiekiem i prymitywnym sportowcem, używającym różnych niegrzecznych chwytów. Te urżnięte głowy, te różne jego prowokacyjne wypowiedzi. Tego kiedyś nie było. Nie było wcześniej w boksie takich bezczelnych i źle wychowanych młodych ludzi i dlatego nie będę mu kibicował, chociaż chciałbym mu kibicować, bo jego zwycięstwo wniosłoby trochę ożywienia - dodaje uczeń legendarnego "Papy" Stamma, kończąc: - Jestem za Kliczką i nie myślę, żeby walka potrwała dłużej niż 5 rund. Wydaje mi się, że do tego czasu Kliczko rozliczy się z Hayem.