Patronat medialny


 


David Haye

2 lipca na stadionie w Hamburgu mistrz świata WBA David Haye (251, 23 KO) zmierzy się w unifikacyjnym pojedynku z czempionem IBF i WBO Władimirem Kliczko (55-3, 49 KO). Dla Anglika, który nigdy nie ukrywał, że marzy mu się jeszcze starcie ze starszym z braci Kliczko - Witalijem, lipcowy występ może być jednak ostatnim w karierze, bo Witalij Kliczko (42-2, 39 KO) ma już na 10 września, czyli niemal dokładnie miesiąc przez zapowiadanym przez "Hayemakera" terminem zakończenia kariery, zaplanowaną walkę z Tomaszem Adamkiem (44-1, 28 KO).

- Zawsze chciałem zejść z ringu u szczytu formy, osiągnąwszy wszystko, co zamierzałem. Powiedziałem, że wycofam się w październiku i tak się stanie. Witalij ma juz zakontraktowaną walkę na wrzesień i wątpliwe, bym z nim zawalczył - mówi Haye, dodając, że coraz mniej realna perspektywa starcia z "Dr Żelazną Pięścią" jest dla niego znakomitą motywacją przed zbliżającym się startem: - Walka z Władimirem może być moją ostatnią, więc muszę być pewnym, że dam najlepszy występ w karierze - tłumaczy Londyńczyk.

Video. Kliczko i Haye oko w oko >>

- Lennox Lewis zakończył karierę po tym, jak pokonał Kliczkę. Dla mnie to też byłoby idealne zakończenie - podsumowuje popularny "Żniwiarz", wspominając poprzedniego brytyjskiego mistrza świata wagi ciężkiej.