Dave Allen nie gryzie się w język pytany o walkę Mariusza Wacha z Tysonem Furym. Brytyjski ciężki dobrze wspomina Polaka z lat świetności, ale podkreśla, że na obecnym etapie kariery "Wiking" w starciu z Furym nie ma żadnych szans:
- Myślę, że ta walka będzie trochę przypominała obijanie worka. Tyson z Machmudowem pokazał, że wciąż ma sporo do zaoferowania. Mariusz Wach był kiedyś bardzo, bardzo dobrym pięściarzem. Naprawdę bardzo dobrym. Ale teraz…
- Wiecie, jeszcze przed walką z Itaumą przegrywał każdą rundę z Frazerem Clarkem i podobnie wyglądało to w starciach z innymi zawodnikami. Od dawna nie prezentuje już poziomu ścisłej czołówki.
- To więc trochę dziwne zestawienie, ale jeśli ma dojść do walki z Joshuą, na tym etapie rzeczywiście nie ma potrzeby podejmować żadnego ryzyka. Sam więc nie wiem, czego tak naprawdę się spodziewaliśmy...




