Planowana na 24 lipca walka pomiędzy dwukrotnym mistrzem świata wagi ciężkiej Tysonem Furym (35-2-1, 24 KO) i Mariuszem Wachem (39-13, 20 KO) nie będzie miała swojej bezpośredniej transmisji telewizyjnej, ani streamingowej.
Jak poinformował Fury, fragmenty walki zostaną pokazane w kolejnym sezonie serialu dokumentalnego, który realizuje Netflix. Transmisja na żywo z tego wydarzenia będzie niedostępna.
Dla Brytyjczyka ma to być przetarcie przed planowanym na końcówkę roku pojedynkiem z Anthonym Joshuą. Wach w przeszłości boksował już z Hughiem Furym, zaś ostatni profesjonalny pojedynek stoczył w marcu.
37-letni Fury w kwietniu wrócił na ring po półtorarocznej przerwie, wygrywając na punkty z Arslanbekiem Machmudowem. Anglik stoczyl w ten sposób pierwszą walkę po dwóch porażkach z Oleksandrem Usykiem.
24 lipca na gali organizowanej w Tajlandii dojdzie do walki pomiędzy dwukrotnym mistrzem świata wagi ciężkiej Tysonem Furym (35-2-1, 24 KO) i Mariuszem Wachem (39-13, 20 KO).
Dla Brytyjczyka ma to być przetarcie przed planowanym na końcówkę roku pojedynkiem z Anthonym Joshuą. Wach w przeszłości boksował już z Hughiem Furym, zaś ostatni profesjonalny pojedynek stoczył w marcu.
37-letni Fury w kwietniu wrócił na ring po półtorarocznej przerwie, wygrywając na punkty z Arslanbekiem Machmudowem. Anglik stoczyl w ten sposób pierwszą walkę po dwóch porażkach z Oleksandrem Usykiem.
Turki Alalshikh ucina spekulacje! Szef Riyadh Season zapewnił, że nie podjął jeszcze decyzji dotyczącej lokalizacji potencjalnej walki Anthony Joshua vs Tyson Fury:
- Do tej pory nie zdecydowałem jeszcze, gdzie odbędzie się ta walka. Niektórzy wymyślają różne historie na ten temat. Jeśli chcecie znać fakty, usłyszycie je ode mnie lub od ringu. Jeśli chcecie tracić czas, słuchajcie innych. Wiecie już, że cokolwiek mówię – robię - napisał Alalshikh.
Sprzeczne sygnały odnośnie lokalizacji pojdynku Tysona Fury'ego z Anthonym Joshuą napływają w ostatnich godzinach.
Portal Boxingscene podał, że brytyjska walka wszech czasów odbyć może się na SoFi Stadium pod Los Angeles! Podobno obiekt miałby być nawet "preferowaną lokalizacją".
Niedługo potem zwykle znakomicie poinformowany Dan Rafael napisal jednak na platformie X, że walka Fury - Joshua nie odbędzie się w Los Angeles a w Wielkiej Brytanii, powołując się przy tym na "źródła zanajomione z planami".
