N, Sie 16, 2026

Artykuły z kategorii

RANKING THE RING: CIEŚLAK WCIĄŻ PRZED MIKAELIANEM

Michał Cieślak utrzymał trzecie miejsce w rankingu "The Ring" wagi junior ciężkiej. Noel Mikaelian pomimo sobotniej wygranej z Badou Jackiem, nie wyprzedził polskiego pięściarza, chociaż awansował na czwartą pozycję tego zestawienia.

Jack po porażce znalazł się na szóstym miejscu, chociaż Szwed nie wyklucza, że był to jego ostatni ringowy występ. Cieślak, który od czerwca jest tymczasowym mistrzem świata federacji WBC, jest aktualnie jedynym Polakiem klasyfikowanym w rankingach "The Ring".

Ranking "The Ring" wagi junior ciężkiej:
Mistrz - Jai Opetaia
1. Gilberto Ramirez
2. Chris Billam-Smith
3. Michał Cieślak
4. Noel Mikaelian
5. Ryan Rozicki
6. Badou Jack
7. Leonardo Mosquea
8. Robin Safar
9. Viddal Riley
10. Brandon Glanton

RANKING THE RING: CIEŚLAK WCIĄŻ PRZED MIKAELIANEM

ROZICKI: CIEŚLAK ZNOKAUTUJE MIKAELJANA

Ryan Rozicki czeka na swoją szansę walki o tytuł mistrza świata WBC w wadze junior ciężkiej. Kanadyjczyk jest przekonany, że o mistrzowski pas zmierzy się z Michałem Cieślakiem (28-2, 22 KO), tymczasowym czempionem World Boxing Council oraz obowiązkowym rywalem dla Noela Mikaeljana (28-3, 12 KO), aktualnego mistrza WBC.

- Myślę, że o pas WBC stoczę walkę z polskim mistrzem Michałem Cieślakiem. On znokautuje Mikaeljana, a potem dojdzie do naszej konfrontacji, ponieważ to my tak naprawdę jesteśmy najlepsi w tej kategorii wagowej - twierdzi Rozicki.

Kanadyjczyk, podobnie jak Cieślak, został niedawno wyznaczony obowiązkowym pretendentem do mistrzowskiego pasa podczas konwencji WBC w Bangkoku. Polak ma jednak pierwszeństwo i to on jako pierwszy stanie przed szansą walki o pełnoprawny tytuł.

ROZICKI: CIEŚLAK ZNOKAUTUJE MIKAELJANA

CIEŚLAK: TO JESZCZE DO MNIE NIE DOCIERA

Michał Cieślak (28-2, 22 KO) wrócił już do Polski po najcennejszym zwycięstwie w karierze nad Jeanem Pascalem (37-8-1, 21 KO). Radomianin pokonał legendę boksu przez techniczny nokaut w 4. rundzie i wywalczył pas tymczasowego mistrza świata WBC wagi junior ciężkiej.

Jesteś zmęczony po podróży, ale chyba szczęśliwy? W końcu masz ten upragniony tytuł, na który tak długo pracowałeś.
Michał Cieślak: To jeszcze do mnie nie dociera. Na spokojnie wrócę do domu, posiedzę sobie dzień-dwa i może wtedy zacznie to do mnie docierać. Bo teraz tak na gorąco, to nie. Wiadomo, że są emocje, cieszę się z tego, ale to jeszcze chwilę musi chyba potrwać, żebym uwierzył w to, co się stało.

Spałeś choć trochę po tej walce?
Nie, nie spałem do tej pory. Ani po walce, ani następnego dnia. W samolocie również się nie udało, ale liczę, że może po powrocie do domu trochę się prześpię.

Sama walka? Wydaje mi się, że od początku miałeś wszystko pod kontrolą.
Tak, mieliśmy opracowany plan taktyczny na niego. Ponadto, miałem dobre sparingi i przygotowania do walki dzięki grupie KnockOut Promotions. Bardzo im dziękuję, bo to ich zasługa, że doszło do tej walki. Mógłbym sobie trenować w salce, a gdyby nie pan Andrzej Wasilewski i Jacek Szelągowski, którzy wykonują wielką robotę, ta walka nie doszłaby do skutku.

Kiedy Jean Pascal był liczony po raz pierwszy w tej trzeciej rundzie, wiedziałeś, że to jest początek końca?
Wiedziałem od początku, że to już jest początek końca. On czuł mój każdy jeden cios, który dochodził. Ja to widziałem, ale dawałem sobie 12 rund, bo czekałem na odpowiedni moment i też nie chciałem się spieszyć z tym wszystkim. Wiedziałem, że prędzej czy później go skończę przed czasem.

Pełna treść artykułu na tvpsport.pl >>

CIEŚLAK: TO JESZCZE DO MNIE NIE DOCIERA