Według brytyjskiego dziennikarza Garetha A Daviesa Tyson Fury (34-1-1, 24 KO) w rewanżu z Oleksandrem Usykiem (22-0, 14 KO) chce być znacznie cięższy niż w pierwszej walce. "Król Cyganów" ponoć ważyć ma w okolicach 124 kg (w maju zanotował 118,8 kg).
Fury w przeszłości pozwolił sobie na podobny manewr przy okazji drugiej konfrontacji z Deontayem Wilderem. Wówczas do rewanżu z "Bronze Bomberem" wyszedł o 7,5 kg cięższy niż do pierwszego starcia. Zabieg przyniósł pozytywny skutek, bo Brytyjczyk rywala zastopował. Warto jednak zaznaczyć, że Wilder przybrał wtedy na masie jeszcze więcej - aż 8,4 kg.
Tyson Fury i Oleksandr Uysk skrzyżują rękawice 21 grudnia na gali w Rijadzie. Stawką potyczki będą pasy WBA, WBO i WBC kategorii ciężkiej.
79,99 PLN kosztował będzie dostęp w systemie PPV na platformie DAZN do grudniowej gali w Rijadzie, na której Tyson Fury (34-1-1, 24 KO) i Oleksandr Usyk (22-0, 14 KO) zmierzą się w rewanżowym pojedynku o pasy WBA, WBO i WBC kategorii ciężkiej.
Fury i Usyk po raz pierwszy skrzyżowali rękawice w maju. Walkę niejednogłośnie na punkty wygrał Ukrainiec, zostając pierwszym od 19 lat bezdyskusyjnym czempionem królewskiej dywizji. PPV na majowy pojedynek kosztowało 89,99 PLN.
Podczas grudniowej gali kibice obejrzą także m.in. Sierhija Bohaczuka z Israilem Madrimowem, Mosesa Itaumę z Demseyem McKeanem i Johnny'ego Fishera z Davidem Allenem.
Ruszyła sprzedaż biletów na rewanżowy pojedynek o mistrzowskie pasy WBA, WBO i WBC kategorii ciężkiej pomiędzy Tysonem Furym (34-1-1, 24 KO) i Oleksandrem Usykiem (22-0, 14 KO).
Walka odbędzie się 21 grudnia w Rijadzie w Arabii Saudyjskiej. Ceny wejściówek na hitowe starcie rozpoczynają się już od 53 PLN. Najdroższe aktualnie dostępne bilety (około 20. rzędu od ringu) kosztują 852 PLN.
Grupa Queensberry Promotions podpisała długoterminowy kontrakt z platformą streamingową DAZN, która od kwietnia 2025 roku będzie miała wyłączność na pokazywanie gal brytyjskiej stajni.
Dla kompanii promocyjnej kierowanej przez Franka Warrena boksują m.in.: Daniel Dubois, Zhilei Zhang, Fabio Wardley, Moses Itauma i Hamzah Sheeraz.
Wcześniej współpracę z DAZN nawiązały takie organizacje jak: Matchroom Boxing, Golden Boy Promotions i Misfits.
Boksujący w kategorii ciężkiej Tyson Fury (34-1-1, 24 KO) i Moses Itauma (10-0, 8 KO) pomogą sobie wzajemnie, sparując ze sobą przez zbliżającymi się pojedynkami.
Obaj Brytyjczycy zaboksują 21 grudnia na gali w Rijadzie. Fury skrzyżuje rękawice z Oleksandrem Usykiem (22-0, 14 KO) w boju o pasy WBA, WBO i WBC. Itauma sprawdzi się z Demseyem McKeanem (22-1, 14 KO), który do tej pory przegrał tylko z FIlipem Hrgovicem.
Andy Lee w rozmowie z Boxingscene ocenił, że jedną z głównym przyczyn porażki Tysona Fury'ego (34-1-1, 24 KO) z Oleksandrem Usykiem (22-0, 14 KO) był brak sparingów spowodowany gojącym się głębokim rozcięciem łuku brwiowego, którego "Król Cyganów" nabawił się trzy miesiące przed pojedynkiem. Rewanż Fury - Usyk zaplanowany jest na 21 grudnia.
- Tyson musi być teraz w lepszej formie fizycznej, być może cięższy - stwierdził asystent głównego trenera Brytyjczyka SugarHilla Stewarda. - Za pierwszym razem nie mógł zrobić formy, bo miał rozcięte oko i nie mógł sparować. W rewanżu, o ile nie złapie kontuzji, będzie lepszy.
- Według mnie brak sparingów zrobił dużą różnicę. On w dziewiątej rundzie był już wypompowany. Sparingi wyrabiają kondycję, jesteś wtedy w stanie bić te wszystkie ciosy, robić pełny trening, tarczę, bieganie. Bez sparingów tego się nie zrobi, bo formę w boksie buduje się w inny sposób. Brak sparingów był dla Tysona poważną przeszkodą - oświadczył Andy Lee.
