Janusz Pindera widzi Saula Alvareza (57--2-2, 39 KO) jako faworyta w trzeciej walce z Giennadijem Gołowkinem (42-1-1, 37 KO), jednak zaznacza, że tak wielkiemu pięściarzowi jak "GGG" nie należy odbierać szans na wygraną.
Janusz Pindera widzi Saula Alvareza (57--2-2, 39 KO) jako faworyta w trzeciej walce z Giennadijem Gołowkinem (42-1-1, 37 KO), jednak zaznacza, że tak wielkiemu pięściarzowi jak "GGG" nie należy odbierać szans na wygraną.

Saul Alvarez znalazł się na ósmym miejscu na liście najlepiej zarabiających sportowców świata magazynu "Forbes". Meksykanin według wyliczeń miał zarobić w ciągu minionych dwunastu miesięcy 90 milionów dolarów.
Na liście znaleźli się także Tyson Fury (18. miejsce) z zarobkami w wysokości 62 milionów dolarów oraz Jake Paul (46. miejsce), który za swoje bokserskie walki mia zainkasować 38 milionów dolarów. Jedynym przedstawicielem MMA na liście jest Conor McGregor, który w ostatnim roku miał zarobić 43 mln dolarów.
Czołówka listy została zdominowana przez piłkarzy i koszykarzy. Liderem zestawienia jest Lionel Messi, a za jego plecami znaleźli się LeBron James, Cristiano Ronaldo, Neymar i Stephen Curry.

Federacja WBC poinformowała, że zwycięzca walki pomiędzy Saulem Alvarezem (57--2-2, 39 KO) i Giennadijem Gołowkinem (42-1-1, 37 KO) otrzyma specjalny pas "Jaguar Warrior". Pojedynek odbędzie się 17 września na gali w T-Mobile Arena w Las Vegas.
Tytuł stworzony przez World Boxing Council będzie miał charakter symboliczny i nawiązuje do obchodzonego we wrześniu meksykańskiego święta niepodległości. Nie będzie to pas, którego zwycięzca będzie mógł w przyszłości bronić w ringu.
Realną stawką walki będą mistrzowskie pasy WBA, WBO, IBF i WBC wagi super średniej. Pięściarze będą rywalizować także o tytuł magazynu "The Ring". Gala będzie pokazywana przez serwis streamingowy DAZN.
Podczas tej samej imprezy dojdzie do starcia mistrza świata WBC wagi super muszej Jesse Rodrigueza (16-0, 11 KO) z Israelem Gonzalezem (28-4-1, 11 KO). Dla 22-letniego Rodrigueza będzie to trzeci tegoroczny występ. Amerykanin w dwóch ostatnich walkach wygrywał z Carlosem Cuadrasem i Srisaketem Sor Rungvisaiem.

Saul Alvarez widzi Tysona Fury'ego (31-0-1, 23 KO) jako faworyta w unifikacyjnej walce o cztery pasy kategorii ciężkiej z Oleksandrem Usykiem (20-0, 13 KO).
- To będzie dobry pojedynek, ale sądzę, że Fury go wygra, bo ma wszystko. Mam bokserskie umiejętności, ma większą wagę, to będzie coś innego [niż z Joshuą] - ocenia "Canelo".
Według ostatnich doniesień Marka Kriegela z ESPN do konfrontacji Fury'ego z Usykiem dojść może 11 lub 18 lutego na Bliskim Wschodzie, USA lub Wielkiej Brytanii.
17 września na gali w Las Vegas dojdzie do trzeciej walki Saula Alvareza (57--2-2, 39 KO) z Giennadijem Gołowkinem (42-1-1, 37 KO). Meksykanin zaprezentował swoją formę na dwa tygodnie przed pojedynkiem o tytuły mistrza świata IBF, WBA, WBO i WBC wagi średniej. Transmisja wydarzenia w serwisie streamingowym DAZN.

Saul Alvarez (57-2-2, 39 KO) i Giennadij Gołowkin (42-1-1, 37 KO) poznali obsadę sędziowską walki, która będzie główną atrakcją gali 17 września w T-Mobile Arena w Las Vegas.
Pojedynek na punkty będą oceniać Dave Moretti, Steve Weisfeld i David Sutherland. Walkę w ringu poprowadzi doświadczony Russell Mora. Moretti i Weisfield pracowali także przy drugim pojedynku "Canelo" i "GGG". Obaj wypunktowali to starcie 115-113 dla Meksykanina.
Stawką walki Alvarez - Gołowkin będą tytuły mistrza świata IBF, WBA, WBO i WBC wagi super średniej. Galę pokaże platforma streamingowa DAZN.

15 października na gali organizowanej w Nowym Jorku dojdzie do eliminatora WBC wagi super średniej pomiędzy Calebem Plantem (21-1, 12 KO) i Anthonym Dirrellem (34-2-2, 25 KO). Obaj pięściarze w przeszłości byli mistrzami świata w limicie do 76 kilogramów.
Plant wróci w ten sposób na ring po raz pierwszy po ubiegłorocznej porażce z Saulem Alvarezem, za który zainkasował 10 mln dolarów. Dirrell po raz ostatni boksował w listopadzie, wygrywając z Marcosem Hernandezem.
Główną atrakcją tej imprezy będzie pojedynek Deontaya Wildera z Robertem Heleniusem. Gala odbędzie się w hali Barclays Center.

Eddie Hearn odpowiedział na głosy krytyki, które pojawiły się po tym, jak serwis streamingowy DAZN ogłosił wprowadzenie systemu Pay-Per-View w kolejnych krajach przy okazji zaplanowanej na 17 września trzeciej walki Saula Alvareza (57-2-2, 39 KO) z Giennadijem Gołowkinem (42-1-1, 37 KO).
Pierwsza dodatkowo płatna transmisja DAZN odbyła się w maju i obejmowała jedynie Stany Zjednoczoną oraz Kanadę. Wrześniowe wydarzenie będzie pokazywane w systemie PPV także m.in. na Wyspach Brytyjskich oraz Australii.
- Czasy się zmieniają, biznes także się zmienia. Kiedy DAZN startowało, mówiłem, że to koniec z PPV, bo naprawdę w to wierzyłem. Zmieniła się jednak sytuacja na rynku i teraz równie szczerze mówię, że nie będziemy w stanie dostarczać kibicom największych pojedynków bez PPV - mówi Hearn.
- Rozumiem krytykę, ale PPV zostało stworzone z myślą o dużych walkach, a my chcemy dawać wszystkie największe pojedynki. Wiem co mówiłem 3-4 lata temu, ale wyciąganie wypowiedzi z przyszłości nie zawsze jest adekwatne do aktualnych warunków biznesowych. To co teraz mówimy, może kompletnie nie być aktualne za dwa lata, ponieważ świat się zmienia - dodaje brytyjski promotor.
Za PPV na terenie Stanów Zjednoczonych i Kanady trzeba będzie zapłacić 64,99 dolarów - cena dla subskrybentów DAZN. W przypadku nowych subskrybentów cena wyniesie 84,99 dolarów i będzie zawierać miesięczny dostęp do DAZN. W Wielkiej Brytanii cena PPV wyniesie 9,99 funtów dla dotychczasowych i 17,98 funtów dla nowych subskrybentów. W Australii dotychczasowi subskrybenci zapłacą 44,99 dolarów, zaś nowi 88,98 dolarów.
