Patronat medialny


 


Należący do światowej czołówki wagi junior ciężkiej Maksim Własow (39-2, 22 KO) skrytykował w rozmowie z rosyjskimi mediami dobór uczestników turnieju World Boxing Super Series. Zdaniem Rosjanina część pięściarzy wystartuje w prestiżowych zawodach nie dzięki swoim sportowym umiejętnościom i zasługom a dzięki działaniom wpływowych promotorów. 

- Nie wiem, skąd się tam wzięli Mike Perez i Marco Huck, choć udział Hucka jest zrozumiały ze względu na kibiców i sprawy promocyjne - jednym z organizatorów turnieju jest Kalle Saulerland, który pracował z Huckiem przez długi czas. Absolutnie nie powinno być też w turnieju Dimitrija Kudriaszowa, nie zasłużył na to w żaden sposób. Nawet ostatnią walkę z Durodolą ledwo wygrał, a to nie był już ten Durodola, który pokonał go wcześniej - ocenił rosyjski pięściarz.

Zapytany o czwartego z "challengerów" WBSS - Krzysztofa Włodarczyka Własow odparł: - Włodarczyk to silny zawodnik. Jest tam, gdzie powinien być i ma szansę na wygraną. Nawet z Muratem Gasijewem. Włodarczyk jest doświadczony i Muratowi nie będzie z nim łatwo.