Patronat medialny


 


- Jestem spokojny, nie odliczam dni, tylko robię swoje - mówi Tomasz Adamek, który w Osadzie Śnieżka koło Karpacza pracuje nad formą przed zaplanowaną na 18 listopada w Częstochowie walką z Fredem Kassim.

- Oby tylko zdrówka nie zabrakło do końca. Ja naprawdę czuję się dużo młodszy, niż wskazuje na to metryka. Byłem nawet badany pod tym względem i okazało się, że wiek mojego organizm to 25 lat. Mogę jeszcze walczyć – opowiada z uśmiechem były mistrz świata w wadze półciężkiej i junior ciężkiej oraz pretendent do tytułu w królewskiej kategorii.

„Góral” jest właśnie w trakcie sesji sparingowych. - Mam trzech sparingpartnerów. Wszyscy na mnie idą, ale daję sobie radę. W czwartek miałem dziesięć rund i było dobrze. Oby dalej tak to wszystko wyglądało – opowiada polski pięściarz.

Wśród sparingpartnerów jest m.in. Adam Balski, którego Adamek bardzo chwali. – Adam mi się podoba. Ma talent ruchowy, a jednocześnie chce się uczyć i jest pokorny. Jak słyszę młodego, który mówi, że wszystko umie, to wiem, że nic z tego nie będzie. Z Adamem jest inaczej – mówi o młodszym koledze Tomasz. Balski też szykuje się do występu w Częstochowie.

Pełna treść artykułu w "Przeglądzie Sportowym" >>