Patronat medialny


 


Masternak

Już tylko dwa tygodnie pozostały do mojej walki z Grigorym Drozdem - pisze na swojej stronie internetowej mistrz Europy wagi junior ciężkiej Mateusz Masternak (30-0, 22 KO). - Przygotowania wchodzą w ostatnią fazę i mogę powiedzieć, że dotychczasowy plan został zrealizowany w stu procentach i przyniósł zamierzony skutek. Bardzo istotnym elementem przygotowań do walki są zawsze sesje sparingowe.

- W moim przypadku świetną decyzją było odbycie tego etapu przygotowań w Berlinie, gdzie miałem do dyspozycji zawodników wysokiej klasy. Na początku, podczas etapu budowania siły i wytrzymałości, odbyłem sporo sparingów z zawodnikami wagi ciężkiej - Kubratem Pulevem, Denisem Boytsovem czy ostatnim pogromcą Michaela Sprotta, Erkanem Teperem. Było to niezwykle przydatne doświadczenie, w szególności w kontekście doskonalenia walki w półdystansie. Wydaje mi się, że mocno poprawiłem ten element, właśnie dzięki sparingom z "ciężkimi".

Z czasem zwiększaliśmy ilość zawodników lżejszych ode mnie, którzy wymuszali swoją szybkością większą ruchliwość i mobilność. W tym elemencie szczególne przydatni okazali się między innymi Karo Murat, Enrico Koelling oraz Tyron Zeuge. W ostatnim tygodniu sparingowym zamierzam skupić się właśnie na elementach szybkościowych i technicznych. W planach mamy ponowne treningi z Karo Muratem oraz niepokonanym Szwedem Erikiem Skoglundem. Na miejscu jest z nami również Michał Cieślak, który także wykonuje dla nas dobrą robotę.

Właściwie już teraz jestem w takiej formie, że dziś mógłbym wyjść do ringu w Moskwie. Aż boję się myśleć, co będzie po tygodniu regeneracji i złapaniu świeżości tuż przed walką. Albo inaczej - nie boję się, jestem ciekaw i nie mogę się doczekać. Bać powinien się Drozd.