Patronat medialny


 


Podczas sobotniej gali "Wojak Boxing Night" Kamil Łaszczyk (12-0, 6 KO) skrzyżuje w Rzeszowie rękawice z kilkukrotnym mistrzem Polski amatorów - Krzysztofem Rogowskim (5-2, 2 KO).  Niepokonany wrocławianin - choć jego rywal przegrał swe dwie ostatnie walki - nie zamierza jednak lekceważyć przeciwnika.

Kamil Kierzkowski: Od twojej ostatniej walki minął już ponad miesiąc - nad czym pracowaliście w tym czasie?
Kamil Łaszczyk
:Najwięcej czasu poświęciliśmy pracy nad lewą ręką, by działała tak, jak powinna. Bym np. nie opuszczał jej po ciosie, co zdarzało mi się już wcześniej.

- W Rzeszowie skrzyżujesz rękawice z Krzysztofem Rogowskim. Zapytam wprost: w czym jesteś od niego lepszy?
Nie chciałbym patrzeć na to w ten sposób. Nie rozpatruję w czym jestem lepszy, a w czym gorszy od mojego przeciwnika. Wychodząc do ringu zawsze myślę nad założeniami, obserwuję rywala, szukam słabych punktów. Gdy je znajduję - celuję właśnie tam i staram się je wykorzystać na tyle, by zakończyć pojedynek jako zwycięzca.

- To może inaczej: znaleźliście u niego już jakieś mocniejsze i słabsze strony?
Każdy zawodnik ma swoje mocne i słabe strony. W sobotę Krzysztof będzie starał się pokazać w ringu te najmocniejsze. Moim celem będzie znaleźć i wykorzystać te najsłabsze. Jakie? To okaże się dopiero w ringu.

- Macie już jakiś plan na walkę?
Na pewno dobrze byłoby skończyć walkę przed czasem. Nie będę jednak na siłę starał się o nokaut. Oczywiście: jeśli będzie okazja - to ją na pewno wykorzystam. Jednak - tak jak mówiłem - nic na siłę.

- W czasie swej kariery przyszło Ci walczyć zarówno w Polsce, jak i w Stanach. Gdzie boksuje Ci się lepiej?
W samym ringu nie czuję jakiejś wielkiej różnicy. Walczy mi się równie dobrze zarówno w Polsce, jak i w Stanach. Jeśli chodzi o sam doping - to chyba jest podobnie. W obu tych miejscach mam kilku życzliwych mi ludzi, którzy trzymają za mnie kciuki i dopingują podczas walki.

- Jest coś co chciałbyś powiedzieć kibicom w tych ostatnich godzinach przed walką?
Trzymajcie za mnie mocno kciuki. Liczę, że kibicując pomożecie mi wygrać. Ze swojej strony mogę zapewnić, że dam z siebie wszystko i pokażę w ringu dobry boks. Do zobaczenia na gali!