Patronat medialny


 


wRINGu.net: Byłeś brany pod uwagę jako zawodnik, który może wystąpić na Polsat Boxing Night. Co spowodowało, że nie będziesz walczył z Mariuszem Wachem i kiedy możemy się spodziewać Twojego występu?
Izuagbe Ugonoh: Moja walka ma być 15 października w Auckland. Głównym powodem, że nie mogę wystąpić na Polsat Boxing Night jest to, że już wcześniej zaplanowaliśmy październikowy występ. Na dzień dzisiejszy nie mogę podać jeszcze nazwiska rywala, ale zapewne w najbliższych dniach będę mógł ogłosić kilka nazwisk, którymi interesuje się mój team.

Październikowa walka to już mocniejszy przeciwnik i dłuższy dystans rundowy?
Na dłuższym dystansie raczej nie, ostatnia walka była zaplanowana na dziesięć rund, z kolejną będzie podobnie. A czy rywal będzie mocniejszy? Chciałbym, ale dopiero gdy poznam jego nazwisko będziemy mogli się o tym przekonać. Czy jest mocny, jaki poziom prezentuje.

Wybrałeś dość nietypowy dla polskiego pięściarza kierunek, a mianowicie walki w Nowej Zelandii. Co możesz powiedzieć o specyfice boksu w tamtych rejonach?
Nie mogę powiedzieć za wiele. Przyjeżdżam tam zazwyczaj 12-14 dni przed walką, żeby się zaaklimatyzować. Mieszkam w Las Vegas i tam robimy całą robotę, tam się przygotowuję. Do Nowej Zelandii latam jedynie na walki.

Twój nokaut z ostatniej walki stał się hitem internetu. Co możesz powiedzieć o tej akcji?
Z mojej perspektywy to wygląda tak: Trener długo wbijał mi do głowy, żeby zabierać „widoczność” przeciwnikowi, wystawiając lewą rękę, nie zadając jednak ciosu prostego a zasłaniając widoczność. To właśnie zrobiłem, po czym uderzyłem prawą ręką i efekt był taki jak wszyscy widzieli.

Cały wywiad z Izu Ugonohem na wringu.net >>

http://www.youtube.com/watch?v=BZ0NIdpoVEo