Patronat medialny


 


Paweł Kołodziej

Jeśli uda się zakontraktować walkę o tymczasowe mistrzostwo świata WBA wagi junior ciężkiej pomiędzy Pawłem Kołodziejem (32-0, 17 KO) i Ilungą Makabu (15-1, 4 KO), pojedynek ten  odbędzie się 1 lutego na gali w Monte Carlo, której główną atrakcją będzie kolejna obrona pasa World Boxing Association kategorii średniej przez Gienadija Gołowkina (28-0, 25 KO).

Pochodzący z Kongo Makabu już dwukrotnie w przeszłości miał okazję boksować w Monako, w drugim występie notując cenne zwycięstwo nad niepokonanym wcześniej Dmitrem Kuczerem.

Póki co jednak Pawła Kołodzieja czeka starcie z  Princem Anthony Ikeji (14-7-1, 10 KO) na gali "Wojak Boxing Night" w Jastrzębiu-Zdroju 23 listopada. Pięściarz z Krynicy nie ukrywa, że oczekuje również na rozstrzygniecie potyczki pomiędzy Yoanem Pablo Hernandezem i Aleksandrem Aleksiejewem o pas federacji IBF, w której rankingu zajmuje aktualnie drugą pozycję.

- Nie wyobrażam sobie, by w pierwszej połowie 2014 roku nie stanąć do wielkiej walki. Czy to będzie pas IBF czy WBA, zobaczymy - mówi Kołodziej.

Add a comment

Kołodziej

Mateusz Borek w studio Polsat Sport zdradził nieoficjalną do tej pory informację, że Paweł Kołodziej (32-0, 17 KO) może stanąć 1 lutego do walki o tymczasowe mistrzostwo świata WBA wagi junior ciężkiej z Ilungą Makabu (15-1, 4 KO). 

33-letni Polak swój najbliższy pojedynek stoczy na gali "Wojak Boxing Night" w Jastrzebiu-Zdroju, gdzie jego rywalem będzie Prince Anthony Ikeji (14-7-1, 10 KO).

Add a comment

Kołodziej

Mieszkający i trenujący w Niemczech a urodzony w Nigerii Prince Anthony Ikeji (14-7-1, 10 KO) będzie rywalem Pawła Kołodzieja (32-0, 17 KO) na gali "Wojak Boxing Night" w Jastrzębiu Zdroju.

Polscy kibice Ikeji'ego pamiętać mogą z dwóch walk stoczonych w 2010 roku - z Wojciechem Bartnikiem i Łukaszem Janikiem. Z Bartnikiem Nigeryjczyk przegrał po bardzo wyrównanej walce na punkty (77-75), zaś przez Janika został znokautowany w pierwszej odsłonie, jednak wcześniej sam rzucił Polaka na deski.

Oprócz Pawła Kołodzieja w Jastrzębiu-Zdroju wystąpią jeszcze: Damian Jonak (36-0-1, 21 KO), Maciej Miszkiń (15-0, 4 KO), Krzysztof Kopytek (6-0, 2 KO), Przemysław Runowski (3-0, 1 KO) i Marek Matyja (1-0, 0 KO).

Add a comment

Na odbywającej się w Peru konwencji federacji WBA trwają rozmowy w sprawie losów mistrzowskiego pasa w kategorii junior ciężkiej. Tytuł w maju wywalczył Guillermo Jones (39-3-2, 31 KO) po zastopowaniu Denisa Lebiediewa (25-2, 19 KO), jednak później okazało się, że pięściarz z Panamy korzystał z pomocy niedozwolonych środków farmakologicznych. W toczącej się aktualnie grze o pas bierze udział także Andrzej Wasilewski - promotor liderującego rankingowi do 200 funtów Pawła Kołodzieja (32-0, 17 KO).

- W tej chwili sytuacja wygląda tak, że złożyliśmy wspólnie z Władimirem Hriunowem propozycję walki mistrzowskiej pomiędzy Pawłem i Lebiediewem. Don King, który reprezentuje Jonesa walczy jednak o swoje, zobaczymy jak sytuacja się ułoży - relacjonuje z Peru szef Ulrich KnockOut Promotions.

- Obawiam się jednak, że sprawa dopingu Jonesa może się skończyć tym, że federacja zamiast odebrać mu tytuł po prostu nakaże rewanż z Lebiediewem. King bowiem użył swoich sztuczek i stoi na stanowisku, że ponieważ nie dotarł nikt z USA na otwarcie próbki B, to pasa Jonesowi nie można odebrać - dodaje Andrzej Wasilewski.

Add a comment

Paweł KołodziejTrzech polskich pięściarzy zostało uwzględnionych w opublikowanym wczoraj sierpniowym rankingu bokserskiej federacji WBA.

Najwyżej notowany jest Paweł Kołodziej, który zajmuje obecnie drugie miejsce w zestawieniu wagi junior ciężkiej, przy czym pierwsza pozycja nie jest obsadzona, co może być istotne po wpadce dopingowej dotychczasowego mistrza świata Guillermo Jonesa.

W tym samym przedziale wagowym piąty jest Mateusz Masternak, którego 5 października w Moskwie czeka pojedynek z Grigorijem Drozdem.

Ostatnim Polakiem na listach World Boxing Association jest Damian Jonak - ósmy w rankingu kategorii junior średniej.

Add a comment

Kołodziej

Tylko trzech polskich pięściarzy znalazło się w najnowszych rankingach najstarszej bokserskiej organizacji World Boxing Association.

Najwyżej stoją notowania Pawła Kołodzieja, który jest drugi w kategorii junior ciężkiej. Szóstą pozycję w tym samym przedziale wagowym utrzymał mistrz Europy Mateusz Masternak. W klasie junior średniej ósmy jest Damian Jonak. Z rankingu WBA po porażce z Sergio Morą wypadł Grzegorz Proksa.

Ze względów formalnych w klasyfikacji nie jest uwzględniany posiadacz tytułu mistrza świata konkurencyjnej federacji WBC Krzysztof Włodarczyk.

Add a comment

KołodziejAndrzej Wasilewski, oceniając sobotnią galę "Wojak Boxing Night" w Bydgoszczy nie krył swojego rozczarowania postawą Pawła Kołodzieja (32-0, 17 KO), który pokonał na punkty Cesara Crenza (20-7, 13 KO). Poniżej refleksja współwłaściciela Ulrich KnockOut Promotions na temat występu czołowego polskiego junior ciężkiego.

- To była tragiczna walka w wykonaniu Pawła, w ten sposób na tym poziomie boksować nie wolno. Paweł nie pokazał tu żadnej pozytywnej cechy. Boksersko walka była beznadziejna, a dodatkowo nie był to pojedynek widowiskowy, to było 8 rund bardzo nudnego boksu. Trzeba pamiętać, że oprócz dobrego sportu powinniśmy także dawać kibicom widowisko, tu nie było ani tego ani tego. Nie wiem, co się stało, może Paweł zlekceważył Crenaza... to nie jest z resztą istotne. Faktem jest, że po fajnej walce z Hallem w Rzeszowie w Bydgoszczy Paweł pokazał coś, co zawodnikowi na takim poziomie nie ma prawa się przydarzyć. Sportowo to było słabe, a dodatkowo uśpiło kibiców na hali i przed telewizorami. Tak boksujący Paweł będzie wywoływał uśmieszki u ludzi, opowiadając, że może wygrać z każdym, a ponadto może zniechęcić do siebie sponsorów i partnera telewizyjnego. Jeżeli Paweł marzy o wielkiej karierze, to musi sobie powiedzieć, że to była ostatnia taka jego walka.

Add a comment

Paweł Kołodziej (32-0, 17 KO) pokonał wczoraj na gali "Wojak Boxing Night" jednogłośnie na punkty Cesara Crenza (20-7, 14 KO). Pięściarz z Krynicy nie ustrzegł się jednak błędów, przez co z pewnością nie zaliczy występu w Bydgoszczy do swoich najbardziej udanych.

http://www.youtube.com/watch?v=aJp3joGTAiE

Add a comment

Paweł KołodziejW pojedynku poprzedzającym główną atrakcję gali "Wojak Boxing Night" Paweł Kołodziej (32-0, 17 KO) pokonał jednogłośnie na punkty Cesara Crenza (20-7, 14 KO), notując tym samym swoje drugie zwycięstwo po ponad rocznym rozbracie z zawodowymi ringami.

Tempo walki w początkowych rundach nie było zbyt wysokie. Kołodziej starał się ustawiać rywala lewą ręką i polował na mocne uderzenia prawą rękawicą. W trzeciej odsłonie nieoczekiwanie Crenz trafił Polaka potężnym prawym sierpowym, po którym Kołodziej o mały włos nie wylądował na deskach i do końca rundy pozostał w defensywie.

W kolejnej rundzie zawodnik z Krynicy powoli zaczął odzyskiwać kontrolę nad wydarzeniami między linami, ale w dalszym ciągu zadawał niewiele ciosów. Następne dwie rundy także upłynęły pod znakiem nieznacznej przewagi Polaka, który kontrolował walkę, prezentując przy tym zachowawczy boks.

W ostatniej rundzie Argentyńczyk starał się mocniej przycisnąć Kołodzieja, ale ten wykorzystując dobrą pracę nóg skutecznie uciekał z narożników ringu i sporadycznie udanie kontrował. Kołodziej do ostatniego gongu był bardzo czujny w defensywie i nie pozwolił Crenzowi na kolejne udane ataki.

Add a comment

Szpilka Minto

91,4 kg wniósł na wagę Paweł Kołodziej (31-0, 17 KO), który jutro na gali "Wojak Boxing Night" w Bydgoszczy zmierzy się z Cesarem Crenzem (20-6, 13 KO). Rywal Polaka wniósł na wagę 91,6 kg.

http://www.youtube.com/watch?v=zEgqbB7QS4I

Add a comment

Paweł KołodziejNiektórzy potrafią zdobyć tytuł w ciągu trzech lat. Ja potrzebowałem więcej czasu żeby rozwinąć skrzydła, a teraz jestem już gotowy na starcia z największymi – mówi Polsatsport.pl Paweł Kołodziej (31-0, 17 KO). „Harnaś” ponownie stanie między linami w sobotę na gali "Wojak Boxing Night" w Bydgoszczy, gdzie zmierzy się z Cesarem Crenzem (20-6, 14 KO).

Ostatnio Kołodzieja kibice mogli oglądać w ringu na gali w Rzeszowie, gdzie pokonał, jednogłośną decyzją sędziów, doświadczonego Richarda Halla. Walka z Jamajczykiem była dla „Harnasia” pierwszą po ponad rocznej, spowodowanej kontuzją, przerwie. Po długim okresie rehabilitacji Polak nie obawiał się, że absencja na zawodowym ringu będzie miała wpływ na pojedynek. Kołodziej rzeczywiście walkę wygrał, jednak zdaniem wielu kibiców jej poziom był daleki od mistrzowskiego.

- W mojej ocenie Hall nie sprawił mi dużo problemów. Kontrolowałem każdą rundę i wcale nie upierałem się przy znokautowaniu rywala. Bardzo dobrze unikał ciosów, miał bardzo miękki kręgosłup, o ile w ogóle go miał. W Rzeszowie byłem przede wszystkim zadowolony, że mogłem zaboksować po tak długiej przerwie. Odnośnie samej walki to przecież zawsze można znaleźć coś, co należy poprawić. Walka jest walką i niestety nie zawsze uda się zrobić wszystko tak, jak by się chciało - komentuje Kołodziej.

Teraz Polak zapewnia, że jest w świetnej formie, okres przygotowań przebiegł pomyślnie i co najważniejsze bez żadnych kontuzji. W Bydgoszczy Kołodziej zmierzy się z Cesarem Crenzem. Argentyńczyk ma na koncie 26 pojedynków, z czego 20 wygrał, a w pozostałych sześciu to ręka przeciwnika powędrowała ku górze. „El Ruso” ma aż 195 centymetrów wzrostu i blisko 200 centymetrów zasięgu ramion.

- Cieszę się, że mój rywal jest tak wysoki i ma taki duży zasięg ramion. Niscy zawodnicy schodzą nisko na nogach i do tego bardzo dobrze balansują ciałem, a taki duży człowiek będzie łatwiejszy do trafienia - śmieje się Kołodziej, który jednak docenia mniej doświadczonego Crenza.

- Jest to na pewno nieszablonowy zawodnik, który zadaje różnorodne i niespodziewane ciosy. Ma bardzo silną prawą rękę, ale wiem jak z nim boksować. Z pewnością będę bardziej ruchliwy i szybszy - dodaje Kołodziej. Add a comment

Czytaj więcej...