Patronat medialny


 


- Na razie myślę o tym, że nie zrealizowałem planu, taki jest wniosek. Nie chcę w tej chwili podejmować żadnych decyzji odnośnie swojej kariery - powiedział Paweł Kołodziej (33-1, 18 KO) po przegranej przez nokaut w drugiej rundzie walce z Denisem Lebiediewem (26-2, 20 KO).

- Paweł, mistrzowska próba zakończyła się dla ciebie brutalnie, jakie ci teraz towarzyszą emocje?
Paweł Kołodziej: Ciężko mi na gorąco jeszcze coś powiedzieć. Zakładałem, że wygram i z takim nastawieniem przyleciałem do Moskwy, naprawdę trudno mi teraz zebrać myśli.

- Walka zakończyła się szybko...
Cóż mogę powiedzieć, nie widziałem tego ciosu, dałem się trafić i było po pojedynku. Gratulacje dla Lebiediewa.

- Byłeś w stanie jeszcze dalej boksować, byłeś mocno zamroczony?
Sędzia uznał, że trzeba walkę przerwać i nie będę dyskutował z jego decyzją, on to widział lepiej, ja po prostu byłem zaskoczony, że już jest po wszystkim. To był mocny cios.

- Początek nie był taki zły, w pierwszej rundzie wszystko wyglądało tak, jak miało wyglądać?
Tak, chciałem wejść spokojnie w walkę, poczuć siłę Lebiediewa, szkoda, że nie przyjąłem tego ciosu na gardę, tylko na szczękę. Takie uderzenia mają właśnie takie konsekwencje. To jest boks - jeden czysty cios i po wszystkim.

- Myślisz, że przeskok w klasie rywali odegrał tu dużą rolę?
Nie wiem, jak odpowiedzieć na to pytanie. Wolałbym mieć więcej materiału do analizy, tak jak ma Krzysiek po pojedynku z Drozdem.

- Nie można było mówić o tym wcześniej, ale jeszcze na zgrupowaniu w Wiśle doznałeś poważnej kontuzji prawej ręki. To jakoś zaważyło na obrazie pojedynku?
Ręka była znieczulona, bólu podczas walki nie czułem, ból przyszedł dopiero w nocy po walce. Faktem jest, że od kilkunastu dni podczas przygotowań boksowałem tylko lewą ręką, może nie było tego odruchu, by ręka wracała do obrony... Nie chcę szukać usprawiedliwień, przegrałem.

- Mówiłeś, że do tej walki szykowałeś się całą karierę, weryfikacja była bezlitosna, myślisz teraz o tym, co dalej?
Na razie myślę o tym, że nie zrealizowałem planu, taki jest wniosek. Nie chcę w tej chwili podejmować żadnych decyzji odnośnie swojej kariery. Gdy opadną emocje, przyjdzie czas na analizę.

http://www.youtube.com/watch?v=5oq36zu3wCQ