Patronat medialny


 


- Tak szybka wygrana była dla mnie zaskoczeniem - przyznał Denis Lebiediew (26-2, 20 KO), który obronił wczoraj tytuł mistrza świata WBA wagi junior ciężkiej, nokautując w drugiej rundzie niepokonanego wcześniej Pawła Kołodzieja (33-1, 18 KO). Rosjanin zanotował w ten sposób pierwszą wygraną od blisko dwóch lat.

- Nie spodziewaliśmy się, że pójdzie tak szybko. Freddie Roach nastawił mnie na ciosy na korpus w pierwszych dwóch rundach. Na górę miałem zacząć bić dopiero od trzeciej rundy, ale byłem pobudzony, więc zaatakowałem wcześniej - tłumaczy Rosjanin.

- Zacząłem od pressingu, próbowałem przygotować sobie ten cios. Zobaczyliśmy co on potrafi na początku, nie angażował się w ataki, więc wiedzieliśmy już na co możemy sobie pozwolić - skomentował Lebiediew.