Patronat medialny


 


David Haye

Zaplanowana na 2 lipca walka o trzy mistrzowskie pasy wagi ciężkiej pomiędzy Władimirem Kliczko (55-3, 49 KO) i Davidem Haye (25-1, 23 KO) zapowiada się niezwykle ciekawie nie tylko dlatego, że obaj czempioni są obdarzenie potężnym uderzeniem, ale także z tego powodu, iż obydwaj mają opinie mało odpornych na ciosy i w przeszłości wielokrotnie zapoznawali się z matą ringu.

Wnoszący do puli lipcowej konfrontacji pas WBA "Hayemaker" w rozmowie z magazynem "GQ" otwarcie przyznał się do swojej słabości, zaznaczając jednak, że na ringu w Hamburgu nie zamierza jej okazać. 

Wszystko o walce Kliczko - Haye: materiały video, wywiady >>

- Moja szczęka zawsze będzie podejrzana. Tak jak szczęka każdego, kto był na deskach. Nie byłem jednak nigdy na macie dłużej niż osiem sekund. Można wyćwiczyć w sobie umiejętność przyjmowania ciosów - oświadczył "Żniwiarz" dodając, że w najbliższym czasie chce przetestować szczęki braci Kliczko: -  Złamię ich wolę walki! - zapewnił Anglik.

Add a comment

Kliczko Haye

2 lipca w swojej najprawdopodobniej ostatniej walce w karierze mistrz świata wagi ciężkiej federacji WBA David Haye (25-1, 23 KO) zmierzy się z posiadaczem pasów czempiona WBO i IBF Władimirem Kliczko (55-3, 49 KO). 30-letni Anglik, który w przeszłości zdobywał tytuły mistrzowskie także w niższym przedziale wagowym, podkreśla, że lipcowy występ ma dla niego szczególne znaczenie.

- Nie ma w tym sporcie nic większego niż być mistrzem świata wagi cieżkiej, ta walka to moja szansa i zamierzam ją wykorzystać, chcę pokazać światu, że to ja jestem tym najlepszym - mówi "Hayemaker". - Uwielbiam takie pojedynki, w którym mogę się sprawdzić. Mam je już za sobą w kategorii junior ciężkiej, teraz przyszedł czas na wagę ciężką.

Wszystko o walce Kliczko - Haye: serwis specjalny ringpolska.pl >>

- Kliczko jest wielkim faworytem bukacherów, ale ja przywykłem do tego, że często jestem skazywany na porażkę, a ostatecznie wygrywam w ringu - dodaje David Haye.

Add a comment

Kliczko Haye

Emanuel Steward - trener mistrza świata kategorii ciężkiej federacji WBO i IBF Władimira Kliczko (55-3, 49 KO) - nie ma żadnych wątpliwości, że choć jego podopieczny od lat uważany jest za najlepszego pięściarza wszech wag i wielokrotnie bronił mistrzowskich pasów, raz po raz potwierdzając swoją klasę, jego dorobek nie będzie kompletny bez wygranej w zaplanowanej na 2 lipca konfrontacji z czempionem WBA Davidem Haye (25-1, 23 KO). 

- To będzie najważniejsza walka Władimira, taka z której będzie zapamiętany. To pojedynek, który musi wygrać - podkreśla szkoleniowiec, który w przeszłości prowadził innego króla wagi ciężkiej - Lennoxa Lewisa.

Wszystko o walce Kliczko - Haye >>

- Władimir kocha szachy tak jak Lennox. Wiele razy obserwowałem z narożnika, gdy w ringu podchodził do walki jak do partii szachów. Obaj to faceci, którzy za dużo myślą. Zdecydowanie nie chcę, by Kliczko bawił się w szachy w walce z Hayem - zaznacza Steward, typując, że przy dobrym nastawieniu Kliczko szybko rozprawi się ze swoim rywalem: - Nie widzę tej walki trwającej dłużej niż cztery rundy.

Add a comment

Kliczko Haye

Jak udało się ustalić redakcji ringpolska.pl, zaplanowaną na 2 lipca walkę o trzy mistrzowskie pasy wagi ciężkiej pomiędzy Władimirem Kliczko (55-3, 49 KO) a Davidem Haye (25-1, 23 KO) pokaże w Polsce na żywo TVP1.

Lipcowy bokserski szlagier to już druga z rzędu impreza z udziałem braci Kliczko, po marcowej konfrontacji Witalija Kliczki z Odlanierem Solisem, którą polscy kibice obejrzeć będą mogli za pośrednictwem telewizji publicznej. Warto wspomnieć, że w międzyczasie na antenie TVP Sport gościł także popularny turniej "Prizefighter" rozgrywany w królewskiej dywizji.

Wszystko o walce Kliczko - Haye: serwis specjalny ringpolska.pl >>

Stawką starcia Kliczki z Hayem będą tytułu czempiona federacji WBO, IBF i WBA oraz pas mistrz magazynu "The Ring".

Add a comment

Kliczko Haye

Rekordową oglądalność swojej najbliższej, najprawdopodobniej ostatniej w karierze, walki zapowiada mistrz świata wagi ciężkiej federacji WBA David Haye (25-1, 23 KO). Anglik, który 2 lipca na stadionie w Hamburgu zmierzy się z posiadaczem pasów WBO i IBF Władimirem Kliczko (55-3, 49 KO), jest przekonany o tym, że fakt, iż na zbliżające się starcie z uwagą czeka cały sportowy świat, to przede wszystkim zasługa jego licznych prowokacyjnych zachowań, które z wielką ochotą eksponowały wszystkie media.

- Ludzie mogą sądzić, że moje  postępowanie jest obraźliwe i pozbawione smaku, ale dzięki niemu osiągnąłem swoją pozycję - tłumaczy się w wywiadzie dla "Daily Star" między innymi z koszulek z wizerunkiem pozbawionych głów braci Kliczko "Hayemaker". - Jeśli ludziom nie podoba się to, co mówię, mogą włączyć telwizor, by oglądać moją porażkę. Ważne, że wzbudzam jakieś emocje, nieistotne jakie one są. Nikt przecież nie chce oglądać walki dwóch anonimowych bokserów, którzy nikogo nie obchodzą.

Londyńczyk dodaje, że wbrew temu, co niektórzy sądzą, jego zachowanie często było bardzo wyrachowane. - Wiele z tych rzeczy robiłem, kiedy jeszcze nie byłem mistrzem. Bylem pretendentem i robiłem to, by zwrócić na siebie uwagę. Kiedyś to przynosiło mi oglądalność, ale teraz mam już tytuł i sądzę, że niektórych z tych rzeczy nie muszę już robić. Moje zachowanie pozwoliło mi pominąć w mojej drodze do mistrzostwa kilku anonimowych pretendentów. Miałem walkę z Monte Barrettem i od razu znalazłem się w pojedynku o pas z Wałujewem - przypomina Haye, który faktycznie o tytuł czempiona wagi ciężkiej zawalczył już w swoim drugim występie w "królewskiej" dywizji.

- Wyniki sprzedaży PPV [płatnych transmisji, w Wielkiej Brytanii]  będą mówić same za siebie. Myślę, że przebiją one te z walki Mike'a Tysona z Lennoxem Lewisem. Oni wtedy schodzili już ze sceny, nasza walka będzi starciem dwóch mistrzów w swojej szczytowej formie - zapowiada "Hayemaker".

Add a comment

Kliczko Haye

"To było 13 minut znakomitej telewizji. Bardzo mi się podobało. Jeśli jakiś fan boksu to przegapił, to jest lektura obowiązkowa" - napisał podczas tradycyjnego piątkowego czatu z kibicami Dan Rafael o wyemitowanym w tym tygodniu przez HBO programie "Face-Off" promującym zaplanowaną na 2 lipca walkę Władimira Kliczko (55-3, 49 KO) z Davidem Haye (25-1, 23 KO).

Ekspert ESPN zwrócił uwagę na ukrywane pod pozorem luzu nieco nerwowe zachowanie "Hayemakera" i fakt, że zazwyczaj spokojny "Dr Stalowy Młot" kilka razy zdawał się być bliski eksplozji, zwłaszcza w momencie, gdy poruszono kwestie "rodzinne".

Video. Kliczko i Haye oko w oko w "Face-Off" >>

"Dla mnie Haye wyglądał na zdenerwowanego, a Kliczko kipiał ze złości. Myślę, że Władimir nieźle sobie poradził, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że angielski to nie jego pierwszy ani nawet drugi język." - ocenił Rafael, którego zdaniem murowanym faworytem lipcowej walki jest Kliczko.

Add a comment

Czytaj więcej...

David Haye

2 lipca na stadionie w Hamburgu mistrz świata WBA wagi ciężkiej David Haye (25-1, 23 KO) stoczy swój 27. zawodowy pojedynek, krzyżując rękawice z czempionem WBO i IBF Władimirem Kliczko (55-3, 49 KO). Być może będzie to ostatni ringowy występ "Żniwiarza", bo Anglik nadal trwa w swoim postanowieniu, by zakończyć bokserską karierę przed przypadającymi na 13 października 31. urodzinami.

Choć dziś trudno sobie wyobrazić w "królewskiej" dywizji większy pojedynek niż starcie o trzy mistrzowskie pasy z udziałem rządzącego od lat wśród najcięższych zawodowców Kliczki i obdarzonego wielkim talentem ulubieńca mediów Haye'a, trener i menadżer Brytyjczyka Adam Booth zdradza, że niewiele brakowało, a do ukraińsko-angielskiej rywalizacji w ogóle by nie doszło.

- Planowaliśmy inne walki. Braliśmy pod uwagę Tomasza Adamka i Alesandra Powietkina, zawodników, którzy nie byli tak popularni i kasowi jak Kliczkowie. Nie zamierzaliśmy przedwcześnie kończyć kariery tylko dlatego, że nie doszłoby do walki z Kliczką - przekonuje Booth.

Opiekun Haye przy okazji tłumaczy też swojego boksera z kontrowersyjnych zachowań i t-shirtów, w których prezentował się w przeszłości na konferencjach prasowych. - David uważa, że on zrobił to, co do niego należało. Gdyby nie jego posunięcia takie jak to z koszulką z obciętymi głowami Kliczków, ta walka nie byłąby tak duża, jak jest teraz. Kliczkowie powinni Davidowi za to podziękować!

Wszystko o walce Kliczko - Haye: wywiady, informacje, materiały video >>

- Tę sprawę z koszulkami zaaranżował sam David, malunek był wykonany bez mojej wiedzy. Ale ten jeden ruch wygenerował większe zainteresowanie, niż zrobili to Kliczkowie przez całą karierę. Czapki z głów przed Davidem. Kliczkowie powinni mysleć tak samo! - dodaje Adam Booth.

Add a comment

David Haye

David Haye (25-1, 23 KO) nie chce ryzykować zakażenia bakterią E. coli i dlatego do Hamburga przywiezie swoje własne jedzenie. Walka z Władimirem Kliczko (55-3, 49 KO) odbędzie się 2 lipca na Imtech Arena.

Niemcy wychodzą powoli z tarapatów, spowodowanych śmiertelnymi zatruciami na obszarze całego kraju. Ustalono już źródła zakażenia, a znaleziono je w małej wiosce 40 kilometrów od Hamburga, gdzie ma dojść do długo oczekiwanej walki. W związku z tym sztab Davida Haye'a postanowił, że nie będzie podejmował żadnego ryzyka i całe jedzenie dla boksera na czas pobytu w Niemczech, przywiezie ze sobą. Dietetyk boksera Ruben Tabares stwierdził, że do czasu walki ryzyko będzie już minimalne, ale mimo to nie chce doprowadzić do sytuacji, kiedy Haye zachoruje na godziny przed wejściem do ringu.

Wszystko o walce Kliczko - Haye >>

- Pożywienie dostarczy nam firma zaopatrująca nas w organiczne produkty w Londynie. Ona dostarczy nam całe zaopatrzenie owoców i warzyw w specjalnej ciężarówce - chłodni - zapowiedział Taberes.

Add a comment

Kliczko Haye

Wielkimi krokami zbliża się największa od lat walka w bokserskiej kategorii ciężkiej. 2 lipca na ringu usytuowanym na płycie stadionu piłkarskiego w Hamburgu w pojedynku o trzy mistrzowskie pasy rękawice skrzyżują Władimir Kliczko (55-3, 49 KO) i David Haye (25-1, 23 KO). Pokazująca walkę w USA telewizja HBO wyemitowała właśnie program w ramach tradycyjnego cyklu "Face-Off", w którym obaj pięściarze zasiedli naprzeciw siebie oko w oko, by w towarzystwie prowadzącego Maxa Kellermana podzielić się swoimi wrażeniami przed lipcową konfrontacją.

- Ten facet dużo gada. Sposób w jaki chodzi, mówi, te jego kolczyki... najlepiej o nim świadczą - ten gość tak naprawdę to pozer, w moich oczach i oczach wielu fanów -  mówił o swoim rywalu Kliczko.  - Powinien mieć przydomek "pozer". Bardzo chce być gwiazdą. Ale wiecie co? Muszę mu przyznać, że dobrze wykonuje swoją robotę. Swoim gadaniem doprowadził do tej walki.

- To prawdziwy fiut! -  ripostował "Hayemaker" pytany o przyczyny wzajemnych animozji między nim a "Dr Stalowym Młotem", dalej zwracając się już do oponenta: - 2 lipca ciężko cię znokautuję, będziesz leżał na deskach. Tak jak przeciwko Corrie Sandersowi i Lamonowi Brewsterowi. Będziesz w takim samym szoku. Rozbiję cię, a potem znokautuję. Mylisz się, jeśli sądzisz, że przez cały wieczór będziesz mógł wyprowadzać lewy prosty i klinczować. Mam na to sposób. 2 lipca zobaczycie różnicę między znakomitym małym gościem i dobrym dużym.

- Już to wcześniej słyszałem na konferencjach prasowych i nic się nie wydarzyło, nie pojawił się nawet w ringu... - lekceważąco odpowiadał Kliczko, przypominając, że Anglik już raz wycofał się z walki z nim, nie podając żadnej przyczyny.

Wszystko o walce Kliczko - Haye: video, informacje, foto >>

Haye zagadnięty przez Kellermana o to, jak odpowie Kliczce zarzucającemu mu tchórzostwo, odparł: - Jeśli on tak uważa, jego sprawa. Mam nadzieję, że zwraca też uwagę na to, co robię w ringu a nie tylko na moje ubrania i kolczyki. Nie można oceniać człowieka tylko po wyglądzie. Jeśli tak robisz, jesteś w błędzie. - Zobaczysz  w ringu, że jestem szybszy niż ktokolwiek, z kim walczyłeś. Nie znajdziesz sparingpartnerów tak szybkich jak ja i bijących tak mocno, nokautujących jednym ciosem. Tacy już cię nokautowali - dodał Brytyjczyk kierując wzrok w stronę przeciwnika.

Add a comment

Czytaj więcej...

David Haye

13 października mistrz świata wagi ciężkiej David Haye (25-1, 23 KO) kończy 31 lat. Zgodnie ze swoimi wcześniejszymi zapowiedziami Anglik do tego dnia zamierza ogłosić zakończenie kariery. Co prawda marzy mu się jeszcze starcie z czempionem WBC Witalijem Kliczką (42-2, 39 KO), jednak Ukrainiec ma już zakontraktowany na 10 września pojedynek z Tomaszem Adamkiem (44-1, 28 KO) i wszystko wskazuje na to, że ostatnim ringowym występem Haye'a będzie lipcowa konfrontacja z posiadaczem pasów WBO i IBF Władimirem Kliczką (55-3, 49 KO). 

- Przemyślałem sobie to wszystko, ta data [zakończenia kariery] jest pewna. Witalij walczy we wrześniu, więc nie będzie dla mnie osiągalny zanim zawieszę rękawice na kołku - mówi Haye.

Londyńczyk dodaje, że wizja bliskiej sportowej emerytury jest dla niego szczególną motywacją przed walką z "Dr Stalowym Młotem". - To będzie noc, która określi mój sportowy dorobek. Jedno z moich żyć kończy się 3 lipca, a zaczyna nowe, z chwilą gdy wylatuję do domu z trzema pasami mistrzowskimi. 

- Mówi się, że jesteś tak dobry jak twoja ostatnia walka, a ponieważ to jest moja ostatnia walka, lepiej żebym był cholernie dobry, bo tak zostanę zapamiętany - kończy Haye.

Add a comment

David Haye

2 lipca na stadionie w Hamburgu mistrz świata WBA David Haye (251, 23 KO) zmierzy się w unifikacyjnym pojedynku z czempionem IBF i WBO Władimirem Kliczko (55-3, 49 KO). Dla Anglika, który nigdy nie ukrywał, że marzy mu się jeszcze starcie ze starszym z braci Kliczko - Witalijem, lipcowy występ może być jednak ostatnim w karierze, bo Witalij Kliczko (42-2, 39 KO) ma już na 10 września, czyli niemal dokładnie miesiąc przez zapowiadanym przez "Hayemakera" terminem zakończenia kariery, zaplanowaną walkę z Tomaszem Adamkiem (44-1, 28 KO).

- Zawsze chciałem zejść z ringu u szczytu formy, osiągnąwszy wszystko, co zamierzałem. Powiedziałem, że wycofam się w październiku i tak się stanie. Witalij ma juz zakontraktowaną walkę na wrzesień i wątpliwe, bym z nim zawalczył - mówi Haye, dodając, że coraz mniej realna perspektywa starcia z "Dr Żelazną Pięścią" jest dla niego znakomitą motywacją przed zbliżającym się startem: - Walka z Władimirem może być moją ostatnią, więc muszę być pewnym, że dam najlepszy występ w karierze - tłumaczy Londyńczyk.

Video. Kliczko i Haye oko w oko >>

- Lennox Lewis zakończył karierę po tym, jak pokonał Kliczkę. Dla mnie to też byłoby idealne zakończenie - podsumowuje popularny "Żniwiarz", wspominając poprzedniego brytyjskiego mistrza świata wagi ciężkiej.

Add a comment

Kliczko Haye

Pewnością siebie emanował mistrz świata WBA wagi ciężkiej David Haye (25-1, 23 KO) podczas wczorajszego pokazowego treningu przed zaplanowaną na 2 lipca walką z czempionem WBO i IBF Władimirem Kliczką (55-3, 49 KO).

- Mój klucz na tę walkę jest oczywisty, muszę trafić go moimi mocnymi bombami jak najszybciej - mówił "Hayemaker". - Gdy mi się uda, Władimir straci głowę. On jeszcze nie boksował z kimś o mojej sile i kondycji. Przywykł do walk z przecenianym grubaskami, których ulubionym sposobem na trening jest obżeranie się fast foodem.

Anglik zapewniał, że nie sprawdzi się prorokowany przez część ekspertów scenariusz, według którego w drugiej połowie walki górę weźmie doświadczenie wieloletniego mistrza z Ukrainy. - Wiele razy już dowodziłem, że czym dłużej trwa walka, tym mocniejsze są moje ciosy. Chciałbym, żeby to było jasne, zrobię wszystko, by wygrać! - przekonywał Haye.

Pięściarz z  Londynu podkreślił też ponownie, że zamierza zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami zawiesić rękawice na kołku przed swoimi 31. urodzinami. - To naprawdę może być moja ostatnia walka. Zdecydowanie chcę zakończyć karierę w październiku, więc jeśli Witalij Kliczko nie będzie chciał walczyć ze mną, po tym jak szybko uporam się z Władimirem, to będzie już dla mnie koniec. Zawsze się chce, by twoja ostatnia walka była tą najlepszą, a to bez wątpienia będzie mój najlepszy występ.

- Teraz cel mam tylko jeden - pokonać Władimira Kliczkę. Znokautuję go w jego przybranym rodzinnym mieście - Hamburgu! - zakończył David Haye.

Add a comment

2 lipca w Hamburgu na stadionie HSV dojdzie do pojedynku unifikacyjnego w wadze ciężkiej pomiędzy Władimirem Kliczko (55-3, 49 KO) i Davidem Haye (25-1, 23 KO), a na trybunach zasiądzie ponad 50 tys. widzów.

Kliczko uważa, że tak duża publiczność będzie jego atutem, ponieważ Haye nie ma doświadczenia w występach przed tak liczną widownią.

- Kibice sprawiają, że daję z siebie wszystko to co najlepsze. Reaguję pozytywnie na presję związaną z takimi wielkimi wydarzeniami. Natomiast to jak zareaguje na to Haye, to już zupełnie inna sprawa. Wiem, że on nigdy wcześniej nie miał okazji by wystąpić przed taką dużą publicznością, więc będę miał pod tym względem przewagę - powiedział Kliczko. - To będzie moja czwarta walka na stadionie i nie mogę się już doczekać by wystąpić przed 50 000 ludzi w Hamburgu, czyli w mieście w którym mieszkam. Wiem dokładnie czego się powinienem spodziewać. Już to przeżywałem wcześniej, więc jestem całkowicie na to przygotowany. Moje porażki też uczynił mnie lepszym. Wraz z wiekiem jestem coraz mądrzejszy.

Add a comment

Kliczko Haye

2 lipca w Hamburgu mistrz świata wagi ciężkiej federacji WBO i IBF Władimir Kliczko (55-3, 49 KO) zmierzy się z czempionem WBA Davidem Haye (25-1, 23 KO). Zdaniem wielu ekspertów będzie to dla Ukraińca najtrudniejsza walka w jego zawodowej karierze. Opinię tę po części podziela sam Kliczko i zapewnia, że do starcia z "Hayemakerem" wyjdzie w znakomitej dyspozycji.

- Haye to jeden z najszybszych moich rywali i jednocześnie jeden z najbardziej wymagających. Ma świetną technikę, szybkie ręce i wspaniale porusza się po ringu - chwali przeciwnika "Dr Stalowy Młot". - Ale w wadze ciężkiej liczy się też doświadczenie.

Video. Kliczko i Haye twarzą w twarz >>

- Generalnie, trenując, zawsze zakładam, że mój oponent będzie lepszy niż jest w rzeczywistości, co pozwala mi się odpowiednio przygotować - zdradza Kliczko, dodając, że bierze pod uwagę wszystkie scenariusze walki, łącznie z tym, że zawiedzie jego najskuteczniejsza broń czyli lewy prosty. - Mam na Haye'a plan B, C, D i E. Jeśli poradzi sobie w jakiś sposób z moim lewym prostym, potrafię poza tym coś jeszcze i jestem gotów na inny rozwój sytuacji. Rodzice i matka natura dali mi parę dobrych rąk - lewą i prawą, więc nawet jeśli lewy prosty nie będzie wchodził, i tak w każdej rundzie będę w stanie go skończyć jednym ciosem - przekonuje ukraiński mistrz.

Add a comment

Kliczko Haye

Mistrz świata wagi ciężkiej federacji WBO i IBF Władimir Kliczko (55-3, 49 KO) nie podziela opinii swojego trenera Emanuela Stewarda na temat wyniku lipcowej walki z czempionem WBA Davidem Haye (25-1, 23 KO). W niedawno udzielonym wywiadzie Steward stwierdził, że jego podopieczny rozstrzygnie pojedynek z "Hayemakerem" na swoją korzyść przed upływem czterech rund. "Dr Stalowy Młot", który przez ostatnie dwa lata musiał znosić ze strony Anglika niewybredne komentarze pod swoim adresem, przygotował jednak na 2 lipca inny scenariusz.

- David Haye strasznie dużo gadał, ale gdy wyjdziemy na ring, gadanie się skończy. Jestem bardzo zmotywowany. Zamierzam dawać mu surową lekcję przez dwanaście rund, dobrze się przy tym bawiąc. Dopiero pod koniec dwunastego starcia znokautuję go! - zapowiada Kliczko.

Konfrontacja Władimira Kliczki z Davidem Haye będzie głównym wydarzeniem bokserskiej gali w Hamburgu. Jej stawką oprócz pasów WBO, IBF i WBA będzie również prestiżowy pas magazynu "The Ring".

Add a comment

W majowym programie "Ringside" dojść miało do spotkania szykujących się do zakontraktowanego na 2 lipca pojedynku o trzy mistrzowskie pasy wagi ciężkiej Władimira Kliczki (55-3, 49 KO) i Davida Haye (25-1, 23 KO). Pięściarze ostatecznie nie zasiedli obok siebie, jednak przez moment wywiązał się między nimi krótki dialog. Tematem, który ożywił Anglika i Ukraińca był akcent, z jakim Kliczko mówi po angielsku - "Hayemaker" twierdzi, że "Dr Stalowy Młot" mówi podobnie do Borata - postaci komediowej wykreowanej przez Sachę Barona Cohena. Co ciekawie, Władimir Kliczko, podobnie jak Borat, urodził się w Kazachstanie. Warto przy okazji zauważyć, że Kliczko głosem Borata zapytał Haye'a: "Ile zarobisz?" [za walkę - przyp. red.]

http://www.youtube.com/watch?v=ajWajd99Pys

Video. Kliczko i Haye twarzą w twarz >>

Add a comment

Kliczko Haye

Mierzący 203 cm David Price to ostatnio najbardziej wzięty sparingpartner wśród pięściarzy przygotowujących się do konfrontacji z rządzącymi wagą ciężką braćmi Kliczko. Anglik pomagał Albertowi Sosnowskiemu i Odlanierowi Solisowi przed ich walkami ze starszym z Ukraińców, a niedawno pośpieszył z pomocą swojemu rodakowi Davidowi Haye (25-1, 23 KO), który szlifuje formę na zaplanowane na 2 lipca starcie z Władimirem Kliczko (55-3, 49 KO), i nie ukrywa, że treningi z popularnym "Żniwiarzem" zrobiły na nim duże wrażenie.

- Haye to zawodnik innej klasy niż ktokolwiek, z kim sparowałem. Jego szybkość jest niesamowita, a obrona dużo lepsza, niż ludzie sądzą - zachwala Haye'a brązowy medalista olimpijski z Pekinu. - Walcząc z nim nie możesz popełnić żadnego błędu, bo zdajesz sobie sprawę, że zapłacisz za ten błąd.

- Myślę, że Haye pokona Kliczkę. Pojedynek będzie emocjonujący, ale jeśli David dobrze trafi i doskoczy do Kliczki, będzie po wszystkim - typuje przebieg lipcowej walki o trzy mistrzowskie pasy królewskiej dywizji David Price.

Add a comment

David Haye

W rolę filmowego Rocky'ego Balboy zamierza się wcielić 2 lipca w pojedynku z mistrzem świata wagi ciężkiej federacji WBO i IBF Władimirem Kliczką (55-3, 49 KO) czempion WBA David Haye (25-1, 23 KO). "Żniwiarz" z Londynu na łamach angielskiego "The Sun" przyznaje, że postać boksera z Filadelfii wykreowana przez Sylvestra Stallone wielokrotnie w trakcie zawodowej kariery była dla niego inspiracją i zapowiada rychły koniec panowania na tronie królewskiej dywizji młodszego z braci Kliczko.

- Od dziecka byłem fanem filmu o Rockym i spędzałem wiele - być może zbyt wiele - czasu, oglądając je - mówi "Hayemaker". - Uwielbiam ten scenariusz o gościu skazywanym na porażkę, pokonującym wielkiego Rosjanina Ivana Drago. 

- Wiem, że to banał, ale widok Rocky'ego wbiegającego po tych schodach w Filadelfii i obijającego tusze w chłodni naprawdę był jednym z tych rzeczy, które sprawiły, że zacząłem boksować - dodaje Haye i odgraża się: - 2 lipca zrobię z Kliczki mięso mielone!

Add a comment

"To najlepsza gra na rynku! Zobaczcie, jak zniszczę Władimira Kliczkę 2 lipca. Ściągajcie tę grę i przekonacie się, jaka dokładnie taktyka jest potrzebna, żeby zniszczyć i urwać głowę tego wielkiego Rosjanina" - tak zachwala na swoim videoblogu wypuszczoną niedawno aplikację na IPhone'a David Haye (25-1, 23 KO), który za trzy tygodnie w Hamburgu zmierzy się w walce na szczycie wagi ciężkiej z Władimirem Kliczką (55-3, 49 KO).

http://www.youtube.com/watch?v=pCMUHI64RIw

Video. Kliczko i Haye twarzą w twarz >>

Add a comment