Patronat medialny


 


Kliczko HayeWygląda na to, że letnia pora nie uchroni pojedynku pomiędzy Władymirem Kliczko (55-3, 49 KO) oraz Davidem Hayem (25-1, 23 KO) przed zmaganiem się z deszczową aurą. Synoptycy przewidują z pewnością bliską siedemdziesięciu procent, że wieczorem Hamburg, miejsce rozgrywania dzisiejszej potyczki, będzie zapłakany deszczem.

Stadion Imitech-Arena nie posiada pełnego zadaszenia. Ring otrzyma specjalnie rozstawioną osłonę, okryta będzie także przeważająca część publiczności, jednak z parasolami będą najprawdopodobniej musieli siedzieć kibice z pierwszych rzędów, którzy za bilety zapłacili najwięcej.

Warto przypomnieć, że zadaszenia nie posiada także Stadion Miejski we Wrocławiu, gdzie 10 września Tomaszem Adamek będzie starał się odebrać pas mistrzowski federacji WBC wagi ciężkiej Witalijowi Kliczce.

Add a comment

Kliczko Haye

W opinii Jerzego Kuleja Władimir Kliczko (55-3, 49 KO) wyjdzie zwycięsko z dzisiejszej walki na szczycie wagi ciężkiej z Davidem Haye (25-1, 23 KO). Dwukrotny złoty medalista olimpijski w boksie przyznaje jednocześnie, że chciałby kibicować w hamburskiej konfrontacji skazywanemu na porażkę Anglikowi, jednak nie potrafi zaakceptować bardzo kontrowersyjnego sposobu bycia pięściarza z Londynu.

- Bez wątpienia faworytem tej walki jest Kliczko - ocenia w rozmowie z ringpolska.pl Kulej. - On ma 3 pasy, a Haye ma jeden. Gdybyśmy położyli je na wadze, to przechyliłoby to szalę na korzyść Kliczki. Co jednak jest dużo ważniejsze, to przewaga fizyczna Kliczki. On jest niesamowicie zbudowany, ma doskonałe parametry. Duża różnica wagi, różnica zasięgu ramion. Trzeba jednak pamiętać, że to jest waga ciężka i tutaj może zadecydować jeden cios. Obydwaj mają mocne uderzenie, z tym że Haye musi jeszcze przedostać się przez lewy prosty Kliczki, by trafić tym swoim prawym. Do tej pory robił to bardzo sprytnie - przed walką z Maccarinellim wszyscy wiedzieli, że Haye atakuje prawym, ale Walijczyk dał się zaskoczyć. Tomasz Bonin też wiedział, czego spodziewać się po Haye, a ten i tak mu przylał od razu w pierwszej rundzie. Haye wygrywa tym atutem prawie z każdym. Nie wyszło mu tylko z Wałujewem.

- Moim zdaniem zwycięstwo Haye'a w walce z Wałujewem, w której zdobył swój pas, było trochę naciągane. Tam zadecydowały bardziej układy. Wałujew przestał być dla kibiców interesujący, dużo większe pieniądze można było zarobić na Haye'u i dlatego dali zwycięstwo Brytyjczykowi, który jest ordynarnym człowiekiem i prymitywnym sportowcem, używającym różnych niegrzecznych chwytów. Te urżnięte głowy, te różne jego prowokacyjne wypowiedzi. Tego kiedyś nie było. Nie było wcześniej w boksie takich bezczelnych i źle wychowanych młodych ludzi i dlatego nie będę mu kibicował, chociaż chciałbym mu kibicować, bo jego zwycięstwo wniosłoby trochę ożywienia - dodaje uczeń legendarnego "Papy" Stamma, kończąc: - Jestem za Kliczką i nie myślę, żeby walka potrwała dłużej niż 5 rund. Wydaje mi się, że do tego czasu Kliczko rozliczy się z Hayem.

Add a comment

- Władymir Kliczko powinien codziennie całować moje stopy. Gdyby nie ja, ta walka - poza Niemcami - przeszłaby bez większego echa - powiedział przed najważniejszym i zarazem najbardziej dochodowym pojedynkiem w swojej dotychczasowej karierze, obecny mistrz świata federacji WBA w kat. ciężkiej, David Haye (25-1, 23 KO).

"Hayemaker", który dzisiejszego wieczoru na ringu w Hamburgu, spróbuje pokonać uznawanego za najlepszego pięściarza "królewskiej" dywizji, niezwyciężonego od kilku lat Ukraińca, całą zasługę za tak doskonałe wypromowanie tego pojedynku, przypisuje wyłącznie sobie.

- Boks to nie jest zabawa na plaży. To bardzo trudny sport i jeszcze trudniejszy biznes. Przedsięwzięcie, które bez odpowiedniej dawki emocji, nie może dobrze funkcjonować. Kto miał wzbudzić zainteresowanie tym pojedynkiem? Robot Kliczko? Oczywiście, że nie. Tego dokonać mogłem tylko ja. To ja sprawiłem, że widownia poczuła zapach walki i to ja zbudowałem całą dramaturgię. Prowokowałem? Tak, tylko co z tego. Nigdy nie widziałem swojego rywala tak agresywnego. Sądzę, że w sobotę obejdzie się bez ciągłego klinczowania i asekuracyjnego używania lewego prostego. Myślę, że od początku będzie dążył do konfrontacji, a ja tylko na to czekam - stwierdził posiadacz mistrzowskiego pasa federacji WBA w wadze ciężkiej.

Add a comment

Kliczko Haye

- Na pewno faworytem jest Kliczko. Zresztą tak samo będzie przed walką Witalija ze mną - mówi "Przeglądowi Sportowemu" Tomasz Adamek (44-1, 28 KO) o faworycie walki David Haye (25-1, 23 KO) - Władimir Kliczko (55-3, 49 KO).

Przegląd Sportowy: David Haye, który w sobotę w Hamburgu zmierzy się z Władymirem Kliczką zapowiada, że zleje Ukraińca, a wtedy starszy z braci - Witalij - zrezygnuje ze starcia z panem i spotka się z nim, aby pomścić brata.
Tomasz Adamek:
Wie pan co? Ciągle ktoś tu dzwoni i pyta co ja o tym myślę, o tych wszystkich wypowiedziach Haye'a. A ja mówię: niech on sobie gada, co chce. Wybrał taką drogę, jego sprawa. Tylko może już czas przestać krzyczeć, a zacząć boksować? Przed walką z Nikołajem Wałujewem gadał, że go zleje, bo łatwo trafić Rosjanina w "wielki łeb". I co? Nic. Inna walka, czyli pojedynek z Johnem Ruizem. Ten miał być łatwym rywalem, z którym Haye bardzo szybko się rozprawi. Wyszła z tego nuda. Miał być show, była klapa. Chociaż ja życzę mu jak najlepiej i mówię to zupełnie szczerze. Dobra walka Kliczko - Haye spowoduje większe zainteresowanie boksem i poprawi oglądalność. 

PS: A będzie dobra walka?
TA:
Nie mam pojęcia. Na pewno faworytem jest Kliczko. Zresztą tak samo będzie przed walką Witalija ze mną. To chyba jasne dla wszystkich. Ale Haye na pewno ma szansę. Myślę, że w ringu przyjmie podobną taktykę do tej z pojedynku z Wałujewem, czyli maksymalnie dużo ruchu. Wszystko po to, żeby jak najbardziej zmęczyć większego rywala. Wydaje mi się to najbardziej logicznym pomysłem. 

Więcej znajdziesz w sobotnim "Przeglądzie Sportowym"

Add a comment

Kliczko Haye

Wieczorem na gali boksu w Hamburgu w najważniejszym pojedynku w kategorii ciężkiej od wielu lat, którego stawką będą aż trzy mistrzowskie pasy - federacji WBO, IBF i WBA, rękawice skrzyżują Władimir Kliczko (55-3, 49 KO) i David Haye (25-1, 23 KO). Dzierżący czwarty z liczących się tytułów - WBC - Witalij Kliczko (42-2, 39 KO), tradycyjnie zajmie miejsce w narożniku swojego młodszego brata i jak przekonuje, spodziewa się opuścić hamburską Imtech Arena w dobrym nastroju.

- David Haye jest po prostu za lekki, by pokonać Władimira. To nie jest prawdziwy ciężki, on przeszedł z kategorii junior ciężkiej - mówi "Dr Żelazna Pięść" o "Hayemakerze", który podobnie jak wrześniowy rywal Ukraińca, Tomasz Adamek, w przeszłości sięgał po tytuły czempiona w niższej klasie wagowej, a podczas wczorajszego oficjalnego ważenia okazał się lżejszy od Władimira Kliczki o 13,5 kg. - Haye powinien być prawdziwym ciężkim jak Władimir, który całą swoją karierę boksował w tej samej wadze. David jest za lekki.

Starszy z Kliczków zastrzega jednak, że walka z szybkim i obdarzonym mocnym uderzeniem Brytyjczykiem może  być dla jego brata dużym testem.

Wszystko o walce Kliczko - Haye: materiały video, informacje, wywiady >>

- To nie będzie łatwa walka. Nikt na świecie, żaden ekspert, nie może być pewnym czegokolwiek w kategorii ciężkiej, gdzie jeden cios może zadecydować o wygranej - podkreśla Witalij Kliczko.

Add a comment

Jeden z najbardziej cenionych polskich trenerów, współtwórca wielkich sukcesów Tomasza Adamka, Andrzej Gmitruk, nie ma swojego wyraźnego faworyta do wygrania jutrzejszego pojedynku pomiędzy Władymirem Kliczko (55-3, 49 KO) a Davidem Haye (25-1, 23 KO). Zdaniem szkoleniowca, kluczowa dla całej walki, może okazać się taktyka jaką przyjmie Brytyjczyk.

- Nie ma dziś odpowiedzi na pytanie, kto wygra. Scenariusze mogą być bardzo różne, tak jak różne walory prezentują obaj ci zawodnicy. Kliczko jest świetnie nastawiony mentalnie przez Emanuela Stewarda. Geniusz Ukraińca to nie tylko warunki fizyczne i technika, lecz również umiejętność wykorzystania w sposób konsekwentny i psychologiczny błędów przeciwnika. Haye? Jest nieobliczalny, ale dawno nie boksował. Werdykt jego walki z Wałujewem był kontrowersyjny, myślę, że zdecydowała tu strona marketingowa i finansowa. Z kolei ostatniej walki z Audleyem Harrisonem praktycznie nie było - powiedział Gmitruk.

- Absolutnie nie skreślam Haye'a! Anglik ma też jedną ważną zaletę. Cornermana geniusza, Adama Bootha. Jego komentarz z narożnika, sposób przekazywania wiedzy to jest majstersztyk. A przecież klucz może leżeć w taktyce. Poza tym Haye jest takim typem zawodnika o wesołym sposobie boksowania. To facet, który na bazie niepewności czy nawet strachu - choć nie chcę tu go obrażać - może mocno przypieprzyć - zakończył były trener Tomasza Adamka.

Add a comment

Już tylko godziny dzielą nas od jednej z najbardziej wyczekiwanych walk w boksie zawodowym. Na ringu w Hamburgu, David Haye (25-1, 23 KO) spróbuje sprawić niespodziankę i wygrać z niepokonanym od ponad siedmiu lat, hegemonem "królewskiej" dywizji, Władymirem Kliczko (55-3, 49 KO). Brytyjczyk od wielu miesięcy prowadził wojnę psychologiczną ze swoim rywalem, uciekając się często do - mówiąc delikatnie - kontrowersyjnych zagrań.

Trener i menadżer "Hayemakera" - Adam Booth - w przededniu pojedynku, otwarcie przyznał, iż takie a nie inne zachowanie jego podopiecznego było celową strategią.

- Od czasu swoich dwóch ostatnich porażek, Władymir nie chciał walczyć, będąc rozemocjonowany. Bał się tego. Zależało mu na tym, by rozgrywać swoje pojedynki według z góry nakreślonego planu. Teraz, w starciu z Haye, być może pozwoli sobie na dopuszczenie do siebie emocji. Jeżeli tak się stanie, to dla któregoś z nich, może to oznaczać szybki koniec - stwierdził Booth.

- Władymir kierujący się w ringu emocjami, będzie na pewno groźniejszy - chętniej używać będzie prawej ręki - jednak jednocześnie narazi się w ten sposób na kontratak. Dla Davida będzie  to najtrudniejsza jak dotąd walka w całej karierze - jestem co do tego pewny - dodał angielski trener.

- Jeżeli Kliczko trafi którymś z mocnych ciosów, będziemy mieć ogromne kłopoty. Nie możemy też pozwolić mu na to, by Władymir ustawił tę walkę swoim lewym prostym. Ten jego firmowy cios, jest jednym z najefektywniejszych w historii boksu. Może nie jest tak piękny, jak lewy prosty Larry'ego Holmesa, jednak nie mniej skuteczny - zakończył Booth.

Add a comment

Kliczko HayeDavid Haye zapowiada brutalną egzekucję, wkurzony arogancją rywala Władimir Kliczko chce nauczyć go manier. W sobotę o 22.45 walka, na którą fani wagi ciężkiej czekali od lat. Transmisja w TVP 1. Relacja na Sport.pl. Zwycięzca może spotkać się z Tomaszem Adamkiem.

Gdy w 2003 r. kończący karierę Lennox Lewis pokonał Witalija Kliczkę, żaden fan boksu nie przypuszczał, że na równie wielkie wydarzenie przyjdzie mu czekać aż osiem lat. Promotorzy, choć doskonale wiedzieli, czego potrzeba, by powstał bokserski rarytas, nie potrafili go przyrządzić. Jeśli udało im się sprowadzić na ring pięściarzy utytułowanych, brakowało sosu z emocji, skandalu i wielkich pieniędzy.

W Hamburgu żadnej przyprawy nie zabraknie. Według wyliczeń angielskich mediów pięściarze zarobią po blisko 10 mln funtów. Stawką walki będą tytuły mistrza świata trzech z czterech najbardziej prestiżowych bokserskich federacji. 35-letni Władimir Kliczko wejdzie na ring w pasach organizacji IBF i WBO, cztery lata młodszy Haye założy pas WBA.

O emocje i skandale bardziej dbał ten ostatni. Już trzy lata temu Anglik miał bić się z Witalijem (zrezygnował Ukrainiec), a dwa lata temu z Władimirem (Haye tłumaczył się urazem pleców). Przed tą drugą walką Haye przyszedł na konferencję prasową w koszulce, na której trzyma odcięte głowy ukraińskich braci. W poniedziałek obiecywał, że po jego ciosach Władimir wyląduje w szpitalu.

Add a comment

Czytaj więcej...

Kliczko Haye

- Myślę, że wygra Kliczko, ale nie wiem w jaki sposób - typuje w rozmowie z ringpolska.pl rozstrzygniecie jutrzejszego bokserskiego szlagieru w wadze ciężkiej z udziałem Władimira Kliczki (55-3, 49 KO) i Davida Haye (25-1, 23 KO) ceniony pięściarski ekspert Janusz Pindera. Zdaniem ulubieńca polskich kibiców szermierki na pięści kluczowe dla losów pojedynku będą początkowe jego minuty.

- Tak naprawdę to nie ma mądrego, który znałby odpowiedź na pytanie: kto i w jaki sposób tą walkę wygra. Jak słyszę, że Mike Tyson mówi, iż Kliczko zniszczy Haye'a najpóźniej do drugiej rundy, jak słyszę jak tak wybitny brytyjski pięściarz jak Lennox Lewis mówi, że Haye ma szansę stać się drugim Muhammadem Alim, to tylko się uśmiecham - przyznaje Pindera.

- Wiadomo, że nieprzewidywalność takiego widowiska jest ogromna. Z kilku względów. Nie wiemy na co stać Haye i tak naprawdę nie wiemy na co stać Kliczkę, który od 7 lat nie przegrał, ale jego rywale mieli najlepsze lata za sobą, albo bardzo szybko rezygnowali z próby odniesienia zwycięstwa w walce z Ukraińcem. Tak było przecież z Czagajewem, który w 2009 roku zastąpił Haye i stanął w ringu naprzeciw Ukraińca. Kliczko trafił prawym prostym stopującym posyłając go na deski i Czagajew, który wydawałoby się, że bardzo dobrze sobie radzi z wysokimi rywalami - kiedyś wygrał z Felixem Savonem, pokonał Nikołaja Wałujewa, błyskawiccznie zrezygnował z tej walki, bo poczuł, że nie ma żadnych szans - przypomina dziennikarz "Rzeczpospolitej".

- Podstawowe pytanie brzmi: jak Haye będzie walczył w tej walce. Czy będzie walczył tak jak w starciu z Wałujewem, starając się doskakiwać co jakiś czas do Kliczki, wykorzystując swoją szybkość, czy też będzie starał się walczyć tak jak sugerują mu niektórzy bokserzy, wśród nich Evander Holyfield i dążyć do półdystansu. Ja nie wiem, czy Haye jest w stanie walczyć w półdystansie. Haye jest innym bokserem niż Holyfield. Holyfield potrafił walczyć z dużymi bokserami, takimi jak Lennox Lewis i znakomicie czuł się blisko nich. Czy Haye się świetnie czuje w półdystansie? Mam co do tego pewne wątpliwości - dodaje Janusz Pindera.

Add a comment

Czytaj więcej...

Podczas dzisiejszego ważenia przed walką Władimira Kliczki (55-3, 49 KO) z Davidem Haye (25-1, 23 KO) doszło do krótkiej wymiany "ciosów" pomiędzy Witalijem Kliczką i Lennoxem Lewisem. Konfrontacja byłego czempiona WBC wagi ciężkiej z aktualnym zakończyła się remisem...

http://www.youtube.com/watch?v=fqQrl0WDzDc

Add a comment

- Uważam, że David Haye to jedyny zawodnik, który może wygrać z braćmi Kliczko - przyznaje w rozmowie z ringpolska.pl Fiodor Łapin. Główny trener grupy 12 round KnockOut Promotions dodaje, że Anglik w jutrzejszej walce na szczycie wagi ciężkiej powinien szukać zwycięstwa w pierwszych rundach.

http://www.youtube.com/watch?v=yDI-1_AO_MY

Wszystko o walce Kliczko - Haye: materiały video, wywiady, informacje >>
 Bezpośrednia transmisja z walki na TVP 1, TVP HD i TVP Sport.

Add a comment

Kliczko Haye

W Hamburgu odbyło się oficjalne ważenie przed jutrzejszą walką na szczycie bokserskiej wagi ciężkiej pomiędzy Władimirem Kliczką (55-3, 49 KO) i Davidem Haye (25-1, 23 KO). Broniący tytułów mistrzowskich federacji WBO i IBF Kliczko na wagę wniósł 110 kg.

Wszystko o walce Kliczko - Haye >>

Haye, który jest posiadaczem pasa federacji WBA, ważył 96,5 kg. Stawką pojedynku będą również pasy mniej znaczącej organizacji IBO i cenionego magazynu bokserskiego "The Ring".

Już wkrótce na ringpolska.pl videorelacja z ważenia przed walką Kliczko - Haye.

Add a comment

Już jutro na ringu w Hamburgu w unifikacyjnym pojedynku wagi ciężkiej spotkają się Władimir Kliczko (55-3, 49 KO) i David Haye (25-1, 23 KO).

Nasz czołowy "ciężki" - Andrzej Wawrzyk, uważa że teoretycznie większość przemawia w tej walce za Kliczko. Jego zdaniem Haye nie ma szans by zwyciężyć Ukraińca na punkty, ale może zaskoczyć swojego rywala jakimś mocnym ciosem w późniejszych rundach i następnie go znokautować.

- Na papierze przemawia wszystko za Władimirem, bo jest naturalnym ciężkim i ma niesamowite warunki fizyczne, które bardzo dobrze wykorzystuje, ale ja jestem za Hayem - mówi Wawrzyk. - Ma bardzo dużą szybkość, siłę i bardzo dobre nogi. Nie mówię o jego zwycięstwie na punkty, bo będzie to raczej niemożliwe, ale szczęka Władimira jest podejrzana i wydaje mi się, że jakiś silny cios w późniejszych rundach dojdzie, a potem Haye dokończy roboty. No i w końcu coś zaczęłoby się dziać w wadze ciężkiej .

Add a comment

Kliczko Haye

Były niekwestionowany król bokserskiej wagi ciężkiej Lennox Lewis jest zdania, że w sobotnim pojedynku w Hamburgu o tytuły mistrza świata królewskiej dywizji federacji WBA, IBF i WBO jego rodak David Haye (25-1, 23 KO) musi postawić wszystko na jedną kartę i dążyć do wygranej przed czasem z Władimirem Kliczką (55-3, 49 KO). Pogromca Andrzeja Gołoty przekonuje, że jeśli "Hayemaker" będzie chciał walczyć ostrożnie, licząc na wygraną na punkty, zejdzie z ringu pokonany.

- David musi wygrać przez nokaut, nie można nastawiać się na zwycięstwo punktowe, gdy walczysz na ringu rywala - twierdzi Lewis, przypominając, jak w 1999 roku w USA został skrzywdzony przez arbitrów w konfrontacji z Evanderem Holyfieldem. 

Wszystko o walce Kliczko - Haye: materiały video, wywiady, informacje >>

- Haye ma wystarczający talent, aby pokonać Kliczkę, musi liczyć na swoją szybkość. Jeśli da z siebie 100%, powinien zwyciężyć - dodaje Lennox Lewis.

Add a comment

Kliczko HayeDan Rafael, jeden z najbardziej szanowanych  amerykańskich dziennikarzy zajmujących się tematyką bokserską przewiduje, że Władymir Kliczko (55-3, 49 KO) znokautuje jutro na gali w Hamburgu Davida Haye'a (25-1, 23 KO). Dziennikarz ESPN zaznacza, że docenia sposób w jaki Brytyjczyk doszedł do tego pojedynku, ale nie widzi jego zbyt wielu czysto sportowych atutów.

- Haye doszedł swoimi ustami do walki z Kliczko, muszę to docenić. W ringu, to będzie jednak zupełnie inna bajka. Kliczko jest większy i silniejszy, ma dużo lepszą obronę, dużo więcej doświadczenia, lepszych ludzi w narożniku, lepszy lewy prosty, lepszy prawy i lepszą szczękę, chociaż obaj są w tej kwestii podejrzani. Dodatkowo Kliczko będzie walczył w przyjaznych dla siebie Niemczech. Sądzę, że to będzie dziesiąta obrona tytułu dla Ukraińca i nokaut nr 50 - powiedział Rafael.

Stawką pojedynku pomiędzy młodszym z braci Kliczko oraz Davidem Hayem będą pasy mistrzowskie WBO, WBA oraz IBF wagi ciężkiej.

Add a comment

Już tylko nieco ponad doba pozostała do najważniejszej walki na przestrzeni kilku lat w bokserskiej wadze ciężkiej, w której na ringu w Hamburgu spotkają się mistrz świata federacji WBO i IBF Władimir Kliczko (55-3, 49 KO) i czempion WBA David Haye (25-1, 23 KO). Team Anglika cały plan pobytu w Niemczech dograł do najmniejszego detalu, zapewniając sobie między innymi własny catering, w obawie przed ewentualnym zatruciem pokarmowym, zaś nad bezpieczeństwem pięściarza na ulicach Hamburga czuwa ekipa rosłych ochroniarzy, w której skład wchodzi... James Thompson - niedawny pogromca Mariusza Pudzianowskiego. - Zobaczycie, w jakiej formie pojawię się na ważeniu, myślę, że będziecie pod wrażeniem. Ciekaw jestem, jak wypadnie Władimir, spodziewam się po nim też wielkiej formy. Czekam na sobotni wieczór - mówi "Żniwiarz", który zdaniem wielu ekspertów jest jedynym zawodnikiem będącym w stanie przełamać hegemonię braci Kliczko.

http://www.youtube.com/watch?v=J-ofjUPe08c

Wszystko o walce Kliczko - Haye: materiały video, informacje, wywiady >>

Add a comment

Były król wagi ciężkiej Lennox Lewis jest zdania, że skazywany przez bukmacherów na porażkę David Haye jest w stanie sprawić niespodziankę i pokonać w sobotnim super-hicie (25-1, 23 KO) Władimira Kliczko (55-3, 49 KO).

W ocenie Lewisa, słabością Ukraińca pozostaje jego odporność na ciosy i Haye postara się tą słabość wykorzystać. - Na papierze większość przemawia za Władimirem Kliczko. On jest naturalnym bokserem wagi ciężkiej. On jest większy, waży więcej i w narożniku ma znakomitego trenera. Poza tym walczy w swoim mieście, w swoim kraju. Haye ma w tej walce wyraźnie pod górkę - mówi Lewis.

- Jeśli jednak w dzisiejszym boksie zawodowym, ktoś jest w stanie pokonać Kliczkę, to jest to David Haye. On ma szybkość, ma wytrzymałość i ma dobrą siłę ciosu. Szczęka Władimira była testowana już wcześniej i Władimir lądował na deskach już wcześniej. David zdaje sobie z tego sprawę i będzie chciał wykorzystać tą słabość Kliczki - twierdzi legenda brytyjskiego boksu.

Add a comment

Freddie Roach, jeden z bardziej cenionych dziś bokserskich trenerów, uważa że David Haye (25-1, 23 KO) musi w sobotę zawalczyć bardzo odważnie i ofensywnie, jeżeli myśli o pokonaniu Władimira Kliczko (55-3, 49 KO).

Roach ceni w Brytyjczyku jego wybuchowość, której brakowało w jego kilku ostatnich walkach. Powiedział, że jeżeli w tym pojedynku Haye będzie walczył ostrożnie, to przegra.

- Wydaje mi się, że David musi być w tej walce agresywny. Jeśli ruszy do ataku wykorzystując swoją siłę ciosu, to będzie miał duże szanse na wygranie tej walki, będzie miał przewagę - mówi Roach. - Lubię Davida, który jest bardzo wybuchowy. W swoich ostatnich kilku walkach taki nie był i jeżeli z Kliczko też będzie starał się walczyć ostrożnie, to zostanie pokonany. 

Roach pochwalił przy okazji Władimira Kliczkę. - Nigdy nie trenowałem boksera wagi ciężkiej o lepszej kondycji niż Władimir Kliczko - powiedział Roach. 

Add a comment

Zapraszamy do obejrzenia drugiej części (tarczowanie) środowego treningu pokazowego czempiona WBO i IBF wagi ciężkiej Władimira Kliczki (55-3, 49 KO) przed zaplanowaną na sobotę walkę z mistrzem WBA Davidem Haye (25-1, 23 KO).

http://www.youtube.com/watch?v=pkkMPuTv-k8

Część 1 - bandażowanie dłoni, rozgrzewka, walka z cieniem
http://www.youtube.com/watch?v=MX1C8qxZFYk 

Wszystko o walce Kliczko - Haye: materiały video, informacje, wywiady >>

Add a comment

Kliczko HayeCompuBox, firma  z której korzysta wiele stacji telewizyjnych (głównie HBO), chcąc otrzymać jak najbardziej bezstronny, zimny sposób spojrzenia na to, co dzieje się w ringu, przygotowała swoje, statystyczne spojrzenia na to, co może dziać się  podczas walki Władymira Kliczko (55-3, 49 KO) z Davidem Haye (25-1, 23 KO) o tytuły WBA, WBO i IBF w wadze ciężkiej. Spojrzenie statystyczne, ale fascynujące, bo pokazujące to, czego w trakcie emocjonowania się tym, co dzieje się na ringu większość z nas nigdy nie zauważa...

Klucze do zwycięstwa: Władymir Kliczko.
Od czasu  rozpoczęcia współpracy z Emanuelem Stewardem, Kliczko trzyma się dwóch żelaznych zasad: 1. Lewy prosty  bity wystarczająco często by utrzymać dominację i dystans; 2. Ograniczenie liczby silnych ciosów (power punches) by zmniejszyć ryzyko w defensywie, ale  bić je z taką siłą, by rywale nie poczuli się zbyt pewnie.

W  walkach przeciwko Hasimowi Rahmanowi, Rusłanowi Czagajewowi, Eddie Chambersowi i Samowi Peterowi, Władymir trafił swoich rywali 632 uderzeniami, zostając trafiony tylko 188 razy. Daje to przeciętną nieco ponad 52 uderzeń na rundę, z czego aż 70 procent stanowią lewe proste.  W każdej z czterech ostatnich walk „Dr Steelhammer”  trafiał znacznie częściej niż rywale - 134-15 przeciwko Rahmanowi, 53-9 Peterowi, 124-54 Chambersowi i 110-26, ale procent celnych uderzeń spadał z każdą walką (50,3 Rahman, 30,6 Czagajew, 24,2 Chambers oraz 19,6 Peter). Nie zmieniło to faktu, że Kliczko wygrał każdą z rund, bo najlepsze na co było stać jego rywali to kontrataki, które sprowadziły sie do tego, że ostatnia czwórka jego przeciwników zadawała przeciętnie tylko PIĘĆ ciosów na rundę!

Kliczko jak bije mocno  to lubi stacjonarne cele jak Peter, którego trafił z 38-procentową skutecznością silnymi ciosami. Im bardziej defensywnie nastawiony rywal, im sprawniejszy przeciwnik, tym celność "power punches" -  spadała -  przeciwko Chambersowi było tylko 24,5 procenta, a już za kilkadziesiąt godzin w Hamburgu przekonamy się, czy było to tylko  wynikiem znudzenia rywalami 35-letniego Ukraińca...

David Haye: klucze do zwycięstwa. CompuBox analizował  cztery walki Haye’a w wadze junior ciężkiej - Anglik w każdej z nich był ofensywną maszyną trafiając aż 44 procent z przeciętnej liczby 55 ciosów zadawanych na rundę i aż 49 procent "power punches". Po zmianie kategorii, już w wadze ciężkiej, liczba zadawanych ciosów zmalała. I to dramatycznie bo przeciwko Monte Barrettowi, Nikołajowi Wałujewowi, Johnowi Ruizowi oraz Audleyowi Harrisonowi było ich  tylko 25,8 na rundę. To  prawie 44 procnet mniej niż wynosi przeciętna w tej kategorii wagowej, a jego statystyka z walki podczas której zdobywał tytuł WBA, jest szokująca - przeciwko Wałujewowi Haye zadawał przeciętnie 14 ciosów w rundzie. Tylko w jednej walce, nokautując Johna Ruiza po raz pierwszy od 1996 roku, kiedy zrobił to David Tua, "Hayemaker" zadawał czterdzieści ciosów na rundę. Add a comment

Czytaj więcej...