Patronat medialny


 


David HayeJeszcze niedawno mistrz świata wagi ciężkiej organizacji WBA David Haye (25-1, 23 KO) twierdził, że zamierza wycofać się ze sportu przed przypadającymi na 13 października 31. urodzinami. Anglik dodawał przy tym, że nie będzie żałował, iż nie uda mu się spełnić swojego marzenia o pojedynku z dzierżącym mistrzowskie pasy WBO i IBF Władimirem Kliczką (55-3, 49 KO). Tymczasem ostatnie dni przyniosły duży przełom w temacie potencjalnej walki unifikacyjnej, za który zdaniem mediów każdy z pięściarzy mógłby zarobić nawet 25 milionów funtów.

- Znów prowadzimy negocjacje na temat pojedynku i staramy się do niego doprowadzić - przyznaje "Hayemaker". - Przez długi czas nic się w tej sprawie nie działo i nagle obóz Kliczki skontaktował się z nami. Oni nawiązali ten kontakt, a to według mnie świadczy, że zależy im na tej walce. Wszystko powinno się wyjaśnić już za kilka dni. Jestem gotów, czekam i najchętniej już wyszedłbym na ring. Mam nadzieję, że najpierw zmierzę się z Władimirem Kliczką, a potem będę trzymał kciuki za walkę z jego bratem Witalijem.

Menadżer i trener Wyspiarza Adam Booth potwierdza doniesienia na temat rozmów z braćmi Kliczko, zastrzegając jednak, że żaden wiążące decyzje nie zostały jeszcze podjęte. - Wciąż przedzieramy się póki co przez gąszcz negocjacji - tłumaczy Booth.

W swoim najbliższym występie, 30 kwietnia, Kliczko zmierzy się z Dereckiem Chisorą (14-0, 9 KO). Haye na ring powrócić miał 21 maja, jednak dziś wiadomo już jest, że do majowej walki Anglika nie dojdzie.