Patronat medialny


 


28 listopada na ringu w Dusseldorfie Tyson Fury (25-0, 18 KO) sprawił jedną z największych bokserskich sensacji minionej dekady, pokonując niezwyciężonego od ponad 11 lat mistrza świata wagi ciężkiej Władimira Kliczkę (64-4, 53 KO). Pięściarze w przyszłym roku spotkają się po raz drugi i wszystko wskazuje na to, że tym razem to Fury zaboksuje przed swoją publicznością.

- Rewanż odbędzie się w okresie kwiecień - czerwiec. Decyzja co do dokładnej lokalizacji nie została jeszcze podjęta, ale jestem przekonany, że będzie do Wielka Brytania - powiedział Kliczko w rozmowie z portalem vringe.com.

- Składa się na to m.in. kurs euro w stosunku do funta i oczywiście fakt, że to Fury jest teraz mistrzem a ja pretendentem. Nie mam nic przeciwko boksowaniu w jego ojczyźnie - stwierdził "Dr Stalowy Młot".

Stawką rewanżowej potyczki Kliczki z Furym nie będą już trzy mistrzowskie pasy jak za pierwszym razem, a jedynie dwa - WBO i WBA. Trofeum IBF zostało Brytyjczykowi odebrane, gdy zadeklarował on, że chce się wywiązać z kontraktu na listopadowy bój z Ukraińcem i dać mu rewanż zamiast w pierwszej kolejności zmierzyć się z obowiązkowym challengerem International Boxing Federation Wiaczesławem Głazkowem.