Patronat medialny


 


28 listopada Władimir Kliczko (64-4, 53 KO) po bardzo słabej w swoim wykonaniu walce stracił mistrzowskie pasy WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej na rzecz Tysona Fury'ego. Niektórzy kibice winą za porażkę Ukraińca obarczają jego trenera Johnathona Banksa, który trzy lata temu musiał stanąć w narożniku czempiona po śmierci Emanuela Stewarda. - ja nie wieszałbym psów na Johnathonie - przestrzega drugi szkoleniowiec "Dr Stalowego Młota" James Ali Bashir, zwracając jednocześnie uwagę, że duet Kliczko - Banks jest dość nietypowy.

- Trudno jest trenować mistrza świata wagi ciężkiej, gdy jesteś siedem lat od niego młodszy - mówi Bashir. - Jeśli jednak obejrzeć walkę jeszcze raz, to Banks dawał Władimirowi trafne instrukcje. Inna sprawa, że brakowało tam emocji. 

- Sfera emocjonalna jest bardzo ważna. Istotne jest, by nie tylko dobrze instruować zawodnika, ale także sprawić, by on potem do tych poleceń się zastosował. Jeśli to konieczne, trzeba czasem podnieść głos. Ja tak zawsze robię - zauważa szkoleniowiec z Filadelfii.

Johnathon Banks w roli pierwszego trenera Władimira zadebiutował w 2012 roku przed walką z Mariuszem Wachem. Do czasu porażki z Furym Kliczko zwyciężał z Banksem sześciokrotnie.