Patronat medialny


 


We wtorek w Dusseldorfie odbyła się ostatnia konferencja prasowa przed sobotnią walką o pasy WBA, IBF i WBO wagi ciężkiej pomiędzy Władimirem Kliczką (64-3, 53 KO) i Tysonem Furym (24-0, 18 KO). 

- Mam nadzieję, że Władimir ostro trenował - mówił Fury. - Tym razem nie będę jednak zbyt dużo gadał, żeby go nie wystraszyć jak ostatnio. Wszyscy wiemy, że jak za dużo gadam na konferencjach, to potem rywale się wycofują. Dlatego wezmę na wstrzymanie i poczekam do walki. Władimir, szybciutko idę do ciebie! Staruszek - młody facet, stary mistrz - nowy mistrz. Wystarczy tego. Amen! 

Kliczko jak zwykle na przemowy olbrzyma z Wilmslow reagował ze spokojem. - Mam naprzeciw siebie barwną postać, młodego gościa, który chce się na serio sprawdzić. Oczywiście słyszałem, jak mówił, że jest poddenerwowany, a to oznacza, że jest w formie i jest gotów. Nerwy są dobre. Ja denerwuję się przed każdą walką i zawsze znajduję nowe wyzwania. Cieszę się, że ta walka odbędzie się już w sobotę - powiedział "Dr Stalowy Młot".

Podczas konferencji prasowej Fury zgłosił kłopot z rękawicami, jakie otrzymał na walkę. Ekipa Wyspiarza liczy, że do piątkowego Rules Meeting kwestia jakości rękawic zostanie rozwiązana. Co ciekawe, i co było już wcześniej obiektem drwin challengera, Kliczko na sobotnią walkę wybrał "miękkie" rękawice marki Paffen, podczas gdy wcześniej boksował w Grantach albo Everlastach. - Skoro Kliczko jest taki pewny siebie i twierdzi, że nie mam ciosu, to dlaczego wybiera defensywne rękawice? - pytał niedawno brytyjski dwumetrowiec.